
MIELEC. Mieleccy radni przekazali piłkarzom ręcznym ponad milion złotych. Wydatek ten zaksięgowano jako zakup usług promujących miasto. Dzięki temu klub piłki ręcznej powołał spółkę akcyjną, która umożliwi mu grę w Superlidze. Nie są to jedyne miejskie pieniądze, jakie trafią w tym roku do szczypiornistów. Niemałą kwotą magistrat zamierza wesprzeć również piłkarzy Stali, który po 19 latach przerwy zagrają w I lidze.
Wielomilionowe wydatki na dwie wiodące w Mielcu dyscypliny sportowe niepokoją nie tylko inne, mniej popularne sekcje sportowe (siatkówka, szachy, karate, szermierka), ale i organizacje pożytku publicznego. – Życzymy naszym piłkarzom i szczypiornistom wielu sukcesów. Mamy również nadzieje, że zapisanie kolejnych pieniędzy dla tych klubów nie odbije się negatywnie na dotacjach dla innych dyscyplin sportu – mówi radny PiS, Józef Zaskalski. – Jak mam uspokoić tych wszystkich, którzy będą zadawać mi takie pytania.
Wiceprezydent Jan Myśliwiec zapewnia, że pieniądze dla organizacji pozarządowych są niezagrożone. – Kwoty przyznane piłce ręcznej to środki odrębne – przekonuje Myśliwiec. – To nie znaczy, że stowarzyszenia nie będą chciały więcej, bo potrzeby w tym zakresie są duże. Powstało wiele organizacji, które starają się o te środki. Np. musieliśmy w tym roku zwiększyć dotację Towarzystwu Przyjaciół Dzieci, które prowadzi świetlicę profilaktyczną.
pg


