Droga do kościoła w pyle albo w błocie

- Tam cały czas są jakieś problemy: albo błoto, albo pył - tak o sytuacji na ul. Partyzantów, w rejonie ul. Św. Brata Alberta, mówi radny Grzegorz Partyka. Fot. Paweł Galek
– Tam cały czas są jakieś problemy: albo błoto, albo pył – tak o sytuacji na ul. Partyzantów, w rejonie ul. Św. Brata Alberta, mówi radny Grzegorz Partyka. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Mieszkańcy mają dość błota i wybojów na ul. Partyzantów. Chodzi o fragment ulicy, która prowadzi do ul. św. Brata Alberta.

Narzekają nie tylko kierowcy, ale też mieszkańcy, którzy skarżą się na to, że kurz brudzi im posesje i ogrodzenia. – Jest tam bardzo dużo ruchu, szczególnie w niedziele i święta, bo ludzie jadą do kościoła przy ul. św. Brata Alberta – mówi radny Grzegorz Partyka.

Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w magistracie, zapewnia, że droga już dawno zostałaby zmodernizowana, gdyby w całości należała do gminy.

– Niestety, nie mamy własności na całym odcinku – tłumaczy. – Nie możemy więc ponosić nakładów na nie swoim gruncie. Nasza jest w zasadzie tylko zieleń, natomiast pas utwardzony jest w cudzej własności. Tak to wygląda. Próby uregulowania tego, dogadania się z właścicielami tych działek, niestety nie doszły do skutku. W związku z tym trzeba będzie opracować dokumentację i budować tę drogę na mocy specustawy (rzeczoznawca wycenia wartość gruntów i na tej podstawie wypłacane są ich właścicielom odszkodowania – red.).

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.