
KOLBUSZOWA. Mieszkańcy mają dość błota i wybojów na ul. Partyzantów. Chodzi o fragment ulicy, która prowadzi do ul. św. Brata Alberta.
Narzekają nie tylko kierowcy, ale też mieszkańcy, którzy skarżą się na to, że kurz brudzi im posesje i ogrodzenia. – Jest tam bardzo dużo ruchu, szczególnie w niedziele i święta, bo ludzie jadą do kościoła przy ul. św. Brata Alberta – mówi radny Grzegorz Partyka.
Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w magistracie, zapewnia, że droga już dawno zostałaby zmodernizowana, gdyby w całości należała do gminy.
– Niestety, nie mamy własności na całym odcinku – tłumaczy. – Nie możemy więc ponosić nakładów na nie swoim gruncie. Nasza jest w zasadzie tylko zieleń, natomiast pas utwardzony jest w cudzej własności. Tak to wygląda. Próby uregulowania tego, dogadania się z właścicielami tych działek, niestety nie doszły do skutku. W związku z tym trzeba będzie opracować dokumentację i budować tę drogę na mocy specustawy (rzeczoznawca wycenia wartość gruntów i na tej podstawie wypłacane są ich właścicielom odszkodowania – red.).
pg


