Sztab na razie „tajemniczy”, ale z zapałem

W Przemyślu finały WOŚP zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem i udawało się zebrać niemało pieniędzy. Miejmy nadzieję, że tak będzie i w przyszłym roku. Fot. Monika Kamińska
W Przemyślu finały WOŚP zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem i udawało się zebrać niemało pieniędzy. Miejmy nadzieję, że tak będzie i w przyszłym roku. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Jest spora szansa na finał WOŚP nad Sanem.

Zgłoszenie przemyskiego sztabu WOŚP już poszło do Fundacji. Lada dzień dowiemy się, czy zostało przyjęte. Mamy nadzieję, że tak i trzymamy mocno kciuki za grupę inicjatywną i szefa sztabu, którzy podjęli się trudnego wyzwania poprowadzenia finału WOŚP w Przemyślu w obliczu perspektywy, że może go w przyszłym roku nie być nad Sanem.

Przypomnijmy: od wielu lat przemyski sztab WOŚP mieścił się w Młodzieżowym Domu Kultury, a dyrektor tej placówki był jego szefem. W zeszłym miesiącu szefujący MDK-owi Stanisław Karszyń znalazł w regulaminie Fundacji zapis, z którego wynikało, że nie może jako dyrektor placówki być szefem sztabu. Jak przyznała później sama Fundacja, zapis ten można było błędnie zrozumieć i tak się właśnie stało w przypadku dyrektora MDK. WOŚP szybko się z nim skontaktował po doniesieniach w mediach, prostując pomyłkę, ale szef MDK-u nie podjął się jednak poprowadzenia sztabu WOŚP w Przemyślu. Czas uciekał, a nad miastem zawisło widmo tego, że zwyczajnie w nadchodzącym roku finału WOŚP tu nie będzie.

Zaapelowaliśmy do wszystkich, którym idea WOŚP jest bliska, by zebrali siły i odwagę i utworzyli sztab. W poniedziałek otrzymaliśmy informację, że zebrało się kilkanaście osób, które tego trudu chcą się podjąć. – Spotkaliśmy się po Marszu Niepodległości i zwyczajnie rozmawialiśmy o tym, że nie można dopuścić, by u nas nie było finału – wspomina jedna z tych osób. – Potem okazało się, że nie tylko nam leżało to na sercu i jest już nawet chętny na szefa sztabu – dodaje. Ów chętny, osoba przedsiębiorcza i poważna, na razie nie chce się oficjalnie ujawniać, bo jak mówi, chce mieć wszystko „na papierze”. – Zarówno drogą elektroniczną, jak i pocztą tradycyjną wysłaliśmy już nasze zgłoszenie sztabu do Fundacji – wyjaśnia.- Lada dzień możemy spodziewać się odpowiedzi – dodaje. Miejmy nadzieję, że odpowiedź ta będzie pozytywna. „Tajemniczy” na razie szef sztabu zdradził nam, że już rozmawiał z dyrektorem MDK-u i ten zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami zaprosił sztab do swej placówki.

Jak się dowiedzieliśmy, sztab tworzą ludzie związani z rożnymi środowiskami, ale łączy ich poparcie dla idei WOŚP i zapał. Z informacji o tym, że Przemyśl ma jednak szanse na przyszłoroczny finał WOŚP, bardzo cieszy się Małgorzata Stec, wolontariuszka „Pokojowego Patrolu” związana z Fundacją od wielu lat. – Było mi bardzo miło, gdy ludzie z tej grupy zadzwonili do mnie – nie kryje M. Stec. – W przyszłym roku na Finale będę w Warszawie, przy sztabie głównym, ale przemyski sztab może liczyć na moją pomoc. Kibicuję mu całym sercem i wiem, że im się uda. Sie ma! – po takiej zachęcie pozostaje już tylko wziąć się do pracy.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.