
KROSNO. Co miasto zyska po poszerzeniu swoich terenów o te, na których do niedawna było lotnisko?
Na wniosek prezydenta Krosna Urząd Lotnictwa Cywilnego wykreślił z rejestru teren lotniska „Iwonicz”, które jest położone pod Krosnem. Na początku przyszłego roku władze samorządowe złożą wniosek do wojewody podkarpackiego o poszerzenie Krosna o nieistniejące już formalnie lotnisko.
Teren nieczynnego lotniska, które formalnie do niedawna było lotniskiem, władze miasta nabyły za 12 mln zł od Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. To 147,97 hektarów powierzchni gruntu położonego na terenie przyległych gmin: Miejsce Piastowe i Krościenko.
W 2018 roku w konsultacjach społecznych była niska frekwencja i zdecydowana większość opowiedziała się za zmianą granic Krosna. Dotąd jednak władze Krosna nie złożyły wniosku do wojewody, bo nie zdążyły tego rozbić w wymaganym terminie do 31 marca. Wojewoda przesłałby opinię do MSWiA i ostateczną decyzje po poszerzeniu granic Krosna mogłaby podjąć Rada Ministrów.
– Wniosek o zmianę granic zostanie złożony na początku przyszłego roku – informuje Joanna Sowa, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Krośnie.
Jak się okazało, w tym roku samorządowi Krosna nie udało się złożyć wniosku z uwagi na brak wymaganych załączników w postaci opinii rad gmin Krościenko Wyżne i Miejsce Piastowe oraz powiatu krośnieńskiego. Kolejny termin to koniec 2019 r. Wtedy jednak już nie będą potrzebne takie stanowiska gmin czy powiatu. Natomiast przeprowadzone konsultacje w sprawie poszerzenia Krosna będą nadal ważne.
Teren nieczynnego już lotniska „Iwonicz” jest własnością Skarbu Państwa. Wcześniej użytkownikiem gruntów był Aeroklub Polski, ale sprzedał w 2008 r. prawo wieczystego użytkowania prywatnej firmie. Jednak nie udało się jej rozwinął działalności w branży lotniczej. Lotnisko przejął bank, a od niego kupiło teren miasto.
– Dzięki terenowi lotniska miasto będzie się lepiej rozwijać – mówi Piotr Przytocki, prezydent Krosna. – Zainwestujemy w drogi, które lepiej skomunikują Krosno z Rzeszowem i na tych pozyskanych gruntach będą mogli inwestować przedsiębiorcy.
Mariusz Andres


