Po wakacjach nie będzie 500+?

Jeśli rząd nie spełni postulatów związkowców, rodzice otrzymają 500+ ze sporym opóźnieniem. Fot. Paweł Dubiel

PODKARPACIE, KRAJ. Po nauczycielach kolejna grupa zawodowa przygotowuje się do strajku.

Ignorancja rządu doprowadziła pracowników pomocy społecznej do ostateczności. – Obecnie składamy do pracodawców pisma z żądaniami. To wstępny etap do wchodzenia w spór zbiorowy i przygotowania do ogólnopolskiego strajku. W środowisku poparcie dla tego rodzaju działań jest ogromne – mówi Małgorzata Lachcik, Przewodnicząca Podkarpackiego Związku Zawodowego Pracowników Pomocy Społecznej. Termin strajku najprawdopodobniej zbiegnie z jesiennymi wyborami i… nowym okresem zasiłkowym. Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, wypłata świadczeń 500+ czy 300+ może zostać wstrzymana.

Pracownicy pomocy społecznej prowadzą ogólnopolski protest już od października ubiegłego roku. Do tej pory rząd był głuchy na ich apele. – Związkowcy podejmowali próby rozmów, ale zawsze byli ignorowani. Ministerstwo zawsze nas odsyła do samorządów, wiedząc dobrze, że te nie mają środków finansowych, żeby zaspokoić nasze potrzeby – zaznacza Małgorzata Lachcik. Związkowcy liczą, że tym razem zostaną w końcu zauważeni. Domagają się podwyżki w kwocie 1 tys. zł, zmiany legislacyjnej w ustawie o pracowniku socjalnym, zmiany wypłaty dodatku terenowego, który od 14 lat wynosi 250 zł. Ponadto są przeciw powstawaniu Centrów Usług Społecznych w miejsce lub  obok  Ośrodków Pomocy Społecznej.

Strajk najpewniej jesienią

– Jesteśmy wysoko wykształconymi ludźmi, stale podnosimy kwalifikacje. Wymagania wobec pracowników socjalnych są ogromne. Dokłada się nam kolejne zadania, a bez dodatkowych środków pieniężnych nie mamy szans na zwiększenie etatów i poprawy płac – nie ma złudzeń przewodnicząca Lachcik. Zatrudnieni w pomocy społeczne są gorzej opłacani niż inni pracownicy samorządowi, ponieważ ich siatka płac mieści się w grupie z obniżonymi stawkami: „inni pracownicy samorządowi”. Po 30 latach pracy doświadczony pracownik otrzymuje 2400 zł na rękę. Osoby rozpoczynające pracę jako pracownicy pomocy społecznej mogą liczyć jedynie na najniższą krajową.

Musimy coś zrobić, bo nie damy rady dłużej tak funkcjonować. Przyznajemy świadczenia korzystającym pomocy społecznej i wiemy, jakie kwoty niektórzy otrzymują. Często są to osoby, które uchylają się od pracy po to, żeby dostać pieniądze, za to rodziny z jednym dzieckiem, nie mogą się ubiegać o 500+, bo pracują – nie kryje Małgorzata Lachcik. – Można powiedzieć, że karani są ludzie, którzy wnoszą coś do tego państwa, chcą w życiu do czegoś dojść. Tak naprawdę biedni i najbardziej pokrzywdzeni są niepełnosprawni, emeryci i renciści – dodaje.

Większość pracowników nie widzi innej drogi jak tylko strajk. – Nie znam żadnego pracownika socjalnego, który powiedziałby, że jest zadowolony ze swojego wynagrodzenia. Ludzie chcą walczyć o lepsze płace i zmiany w pomocy społecznej. Zainteresowanie strajkiem jest ogromne – twierdzi przewodnicząca.

Jeszcze nie ma konkretnej daty. – Na razie prowadzimy procedury, ale jeśli do niego dojdzie, to najprawdopodobniej jesienią. Zbiegnie się to z nowym okresem zasiłkowym i wyborami – wyjaśnia Małgorzata Lachcik. Wypłata świadczeń 500+ czy 300+ będzie zagrożona? – pytamy. – Jest takie prawdopodobieństwo

Wioletta Kruk

6 Responses to "Po wakacjach nie będzie 500+?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.