Radni „ślizgali się” po krytym lodowisku, którego nie ma

Radni m.in. Koalicji Obywatelskiej liczą, że nowe kryte lodowisko powstanie przy al. Witosa. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Zdaniem większości rzeszowskich radnych, ze względu na dobrą lokalizacje i akceptacje społeczną, nowa ślizgawka powinna powstać przy al. Witosa i ul. Wyspiańskiego.

O krytym lodowisku na terenie Rzeszowa rozmawia się od dawna. Początkowo mówiło się, że infrastruktura powstanie na osiedlu Drabinianka w rejonie ulic Zielonej i Granicznej. Rozpoczęto nawet opracowywanie koncepcji. W ostatnich tygodniach pojawił się jednak pomysł wybudowania obiektu przy al. Witosa, czyli w miejscu gdzie kiedyś lodowisko już funkcjonowało. Temat popierają miejscy radni.

Przez wiele lat w Rzeszowie mieszkańcy korzystali z lodowiska między aleją Witosa i ulicą Wyspiańskiego. Obiekt został wyburzony w 2016 r. Miało tam powstać centrum handlowo-rozrywkowe razem z nowym lodowiskiem i torem do jazdy na łyżworolkach. Ostatecznie skończyło się tylko na obietnicach i nie rozpoczęto nawet robót. Rok po wyburzeniu lodowiska przy al. Witosa zaproponowano, aby nowa ślizgawka powstała na osiedlu Drabinianka w rejonie ulic Zielonej i Granicznej. Rozpoczęto nawet opracowywanie koncepcji. Plany krzyżują jednak miastu mieszkańcy osiedla, którzy protestują przeciwko inwestycji. – Na Drabiniance miały powstać tereny rekreacyjne, a nie lodowisko – apelują.

Na wtorkowej sesji Rady Miasta powrócił temat lokalizacji lodowiska. – Na komisji inwestycji opracowaliśmy wniosek, aby kryte lodowisko wybudować w okolicach ul. Wyspiańskiego i al. Witosa – mówiła Jolanta Kaźmierczak, radna Koalicji Obywatelskiej. – Przede wszystkim ta lokalizacja jest akceptowana społecznie i dobrze skomunikowana – dodała. Co istotne, tę koncepcje poparły już dwie komisje Rady Miasta. Zdaniem radnych, tereny przy ul. Zielonej są nieatrakcyjne ze względu na bliską odległość do cmentarza i dalekie położenie od centrum miasta. Rzeszowianie mogliby mieć problem z dojazdem.

– Przypomnę, że tam gdzie państwo proponują lokalizacje (al. Witosa – przyp. red.) myślimy budować szkołę muzyczną (…) koncepcja lodowiska przy ul. Zielonej jest z kolei skończona i gotowa do wykorzystania – tłumaczył Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. Ostatecznie nie osiągnięto żadnego porozumienia, dlatego w najbliższym czasie sprawa zapewne szybko powróci.

Kamil Lech

5 Responses to "Radni „ślizgali się” po krytym lodowisku, którego nie ma"

Leave a Reply

Your email address will not be published.