
BIESZCZADY. Kierownictwo Bieszczadzkiego Parku Narodowego liczy na to, że zmiany w przetargu na remont Chatki Puchatka, w tym m.in. wydłużenie terminu realizacji inwestycji, pomogą w końcu wyłonić jej wykonawcę.
Bieszczadzki Park Narodowy, który właścicielem „Chatki Puchatka” jest od 2015 roku, od początku zapowiadał generalny remont i przebudowę schroniska. Projekt wzbudził gorącą dyskusję i podzielił wielbicieli obiektu na zwolenników i zagorzałych przeciwników remontu. Sentyment przegrał jednak z kwestiami bezpieczeństwa i przebudowa „Chatki” jest nieunikniona.
Kierownictwo Parku od kilku miesięcy szuka wykonawcy przebudowy i modernizacji kultowego schroniska na szczycie Połoniny Wetlińskiej. Niedawno ogłoszony został trzeci przetarg. Na oferty kierownictwo Parku czeka do 2 lipca. – Warunki przetargu po konsultacjach z Urzędem Marszałkowskim w Rzeszowie, który dofinansowuje remont, zostały nieco zmienione. Termin realizacji został wydłużony do 30 listopada 2021 roku. Zmienił się też zakres prac na pierwszy rok – do końca 2019 roku zrezygnowaliśmy z wszelkich prac rozbiórkowych, schronisko będzie funkcjonowało w dotychczasowym charakterze. W tym roku wykonawca będzie miał za zadanie jedynie przygotowanie materiałów budowlanych i poskładanie ich na miejscu realizacji inwestycji. Dopiero w 2020 roku przewidziana jest główna część prac, natomiast w 2021 będą realizowane prace wykończeniowe – mówi Stanisław Kucharzyk, zastępca dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Zainteresowanie przedsiębiorców przebudową „Chatki” wprawdzie niewielkie, ale jest. – Spłynęły dwa pytania od przedsiębiorców potencjalnie zainteresowanych złożeniem ofert w przetargu. Na oba udzieliliśmy odpowiedzi. Jest wśród nich potencjalnych oferent, który chciał zobaczyć szlak na Połoninę Wetlińską i otoczenie schroniska, co mu oczywiście umożliwiliśmy – informuje zastępca dyrektora Parku.
Wiadomo, że jest to firma, która w przeszłości podejmowała się już prac z drewna na wysokościach w naszym regionie, ma więc odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie. – Jest to dla nas sygnał, że jest firma, która zdolna jest zrealizować inwestycję. Natomiast ciężko nam powiedzieć, czy złoży ofertę. Jeśli tego nie zrobi, będziemy dopytywać, co było przyczyną i próbować negocjować – kończy Stanistawł Kucharzyk.
Równocześnie ruszył przetarg na budowę bacówki na szczycie Połoniny Wetlińskiej. W przyszłości ma tam powrócić wypas owiec.
***
Umowa na przebudowę schroniska została podpisana 1 października 2018 roku. Obiekt po remoncie ma służyć jako miejsce odpoczynku podczas wędrówki, gdzie będzie można zjeść posiłek i skorzystać z toalety oraz w sytuacjach awaryjnych jako miejsce noclegowe. Turystom będzie służył taras i dwie sale – jedna na parterze, druga na poddaszu.
Na parterze powstanie też dyżurka Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z pomieszczeniem dla straży Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Obiekt będzie wyposażony we własną oczyszczalnię ścieków i kotłownię na paliwo ekologiczne (olej rzepakowy). Na dachu zostaną zamontowane panele fotowoltaiczne – ma być więc nowocześnie, ale i z duchem czasu – ekologicznie.
Przebudowa ma kosztować około 3,7 miliona złotych, według planów ma się zakończyć w 2021 roku. Inwestycja dostała unijne dofinansowanie w wysokości 2,3 miliona złotych.
Martyna Sokołowska


