
DĘBICA. Burmistrza Dębicy wciąż sądzą za rozdawanie wózków niemowlakom.
Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy, odpowiada przed sądem za realizację programu polegającego… na rozdawaniu wyprawek dla niemowlaków. W tej chwili wciąż przesłuchiwani są świadkowie. Proces ciągnie się już od kilku miesięcy.
Burmistrz jest on oskarżony m. in. o nieprawidłowości przy realizacji programu “Mama, tata i ja”. W ramach przedsięwzięcia miasto rozdawało wyprawki dla noworodków, w skład których wchodziły m. in. wózki. Drugi zarzut dotyczy budowy pomnika św. Jadwigi. Problem ma polegać na tym, że pomnik postawiono za pieniądze przeznaczone na inny cel. Trzeci z kolei zarzut dotyczy placu zabaw, który urząd miasta zbudował na terenach należących do jednej ze spółdzielni mieszkaniowych.
Oprócz wyjaśnień, burmistrz na pierwszej rozprawie zwrócił uwagę na kłamstwa zawarte w akcie oskarżenia. – Zwróciłem uwagę sądu na fałszywe zeznania m. in. radnych miejskich zawarte w akcie oskarżenia – mówił Paweł Wolicki.
To był jednak dopiero początek sądowej epopei, bo od jesieni ubiegłego roku przesłuchiwani są świadkowie w sprawie. Wielu już przesłuchano, ale kolejka jest długa. – Do przesłuchania zostały jeszcze dziesiątki świadków – mówi o procesie Paweł Wolicki.
Dodać trzeba, że część zarzutów pierwotnie stawianych Wolickiemu upadła na etapie przygotowania aktu oskarżenia w rzeszowskiej prokuraturze. W tej chwili postały 3 zarzuty, które zostaną rozpatrzone przez sąd.
Artur Getler



3 Responses to "Proces burmistrza Wolickiego utknął"