Proces burmistrza Wolickiego utknął

- W tej chwili w mojej sprawie przesłuchiwani są świadkowie. Pozostało ich jeszcze kilkudziesięciu – mówi Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. Fot. Artur Getler
– W tej chwili w mojej sprawie przesłuchiwani są świadkowie. Pozostało ich jeszcze kilkudziesięciu – mówi Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Burmistrza Dębicy wciąż sądzą za rozdawanie wózków niemowlakom.

Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy, odpowiada przed sądem za realizację programu polegającego… na rozdawaniu wyprawek dla niemowlaków. W tej chwili wciąż przesłuchiwani są świadkowie. Proces ciągnie się już od kilku miesięcy.

Burmistrz jest on oskarżony m. in. o nieprawidłowości przy realizacji programu “Mama, tata i ja”. W ramach przedsięwzięcia miasto rozdawało wyprawki dla noworodków, w skład których wchodziły m. in. wózki. Drugi zarzut dotyczy budowy pomnika św. Jadwigi. Problem ma polegać na tym, że pomnik postawiono za pieniądze przeznaczone na inny cel. Trzeci z kolei zarzut dotyczy placu zabaw, który urząd miasta zbudował na terenach należących do jednej ze spółdzielni mieszkaniowych.

Oprócz wyjaśnień, burmistrz na pierwszej rozprawie zwrócił uwagę na kłamstwa zawarte w akcie oskarżenia. – Zwróciłem uwagę sądu na fałszywe zeznania m. in. radnych miejskich zawarte w akcie oskarżenia – mówił Paweł Wolicki.

To był jednak dopiero początek sądowej epopei, bo od jesieni ubiegłego roku przesłuchiwani są świadkowie w sprawie. Wielu już przesłuchano, ale kolejka jest długa. – Do przesłuchania zostały jeszcze dziesiątki świadków – mówi o procesie Paweł Wolicki.

Dodać trzeba, że część zarzutów pierwotnie stawianych Wolickiemu upadła na etapie przygotowania aktu oskarżenia w rzeszowskiej prokuraturze. W tej chwili postały 3 zarzuty, które zostaną rozpatrzone przez sąd.

Artur Getler

3 Responses to "Proces burmistrza Wolickiego utknął"

Leave a Reply

Your email address will not be published.