NFZ zaciska pasa… innym

Roczny kontrakt na kardiochirugię, gdzie ratuje się życie chorych na serce wynosi niecałe 30 mln zł. Ile wysokospecjalistycznych procedur kardiochirurgicznych możnaby wykonać za przeznaczone na administrację 700 mln zł? Fot. Anna Moraniec
Roczny kontrakt na kardiochirugię, gdzie ratuje się życie chorych na serce wynosi niecałe 30 mln zł. Ile wysokospecjalistycznych procedur kardiochirurgicznych możnaby wykonać za przeznaczone na administrację 700 mln zł? Fot. Anna Moraniec

KRAJ, PODKARPACIE. Narodowy Fundusz Zdrowia chce przeznaczyć na leczenie w 2014 roku tyle samo pieniędzy co w tym, jednocześnie zaplanował wzrost swoich kosztów administracyjnych na, bagatela, 700 mln zł.

Co się mieści w wydatkach administracyjnych? Koszt materiałów biurowych, nakłady związane z utrzymaniem i rozwojem systemu informatycznego, ceny wyposażenia rzeczowego, paliw samochodowych oraz zużycia energii. Poza tym koszty związane z usługami remontowymi, telekomunikacyjnymi, pocztowymi, czynszowymi i dzierżawnymi, dozorem mienia, sprzątaniem pomieszczeń (wzrost o 5,5 proc.), podatki i opłaty (o 7,9 proc.), wynagrodzenia (o 2,1 proc.), ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia na rzecz pracowników (o 2 proc.), a wreszcie „koszty związane z ubezpieczeniem mienia Funduszu, podróżami służbowymi, innymi należnościami dla pracowników wynikającymi z przepisów prawa pracy” (wzrost aż o 17,3 proc.).

Wzrost nakładów na administrację ma, według centrali funduszu, być skutkiem prognozowanego wzrostu kosztów zużycia materiałów i energii, usług obcych oraz podatków i opłat. Bardzo słusznie.

Tylko czy szpitale, przychodnie i gabinety mogą liczyć na jakieś specjalne ulgi w tym względzie? Czy ich dyrektorzy nie muszą liczyć się z podwyżkami cen energii, wywozu śmieci, leków czy innego sprzętu medycznego? Wprost przeciwnie, mówi się nawet o zmianie stawki VAT na aparaturę medyczną z 7 do 23 proc.

Na leczenie zabraknie nam 180 mln zł
3 miliardy 328 milionów 89 tysięcy zł – tyle wynosi w tym roku budżet podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia i dokładnie tyle mamy dostać w przyszłym roku. Rada Społeczna podkarpackiego oddziału Funduszu uznała, że to za mało o co najmniej 180 milionów zł. Dyrektorzy podkarpackich lecznic podkreślają, że jeżeli ich kontrakty w roku 2014 będą takie same jak w roku bieżącym, koniecznym może być ograniczanie liczby przyjęć pacjentów. I zastanawiają się, dlaczego tylko oni muszą zaciskać pasa.

***
Co prawda koszty administracyjne blisko 700 mln zł stanowią jedynie około 1 proc. kosztów ogółem funduszu (na leczenie przeznaczono 63 mld 387 mln 601 tys. zł), jednak trudno wyjaśnić, dlaczego inną miarką NFZ traktuje placówki medyczne, a inną – własne biura. Dlaczego koszty utrzymania rosną jedynie w NFZ, a w szpitalach już nie?

Anna Moraniec

3 Responses to "NFZ zaciska pasa… innym"

Leave a Reply

Your email address will not be published.