
KRAJ, PODKARPACIE. Narodowy Fundusz Zdrowia chce przeznaczyć na leczenie w 2014 roku tyle samo pieniędzy co w tym, jednocześnie zaplanował wzrost swoich kosztów administracyjnych na, bagatela, 700 mln zł.
Co się mieści w wydatkach administracyjnych? Koszt materiałów biurowych, nakłady związane z utrzymaniem i rozwojem systemu informatycznego, ceny wyposażenia rzeczowego, paliw samochodowych oraz zużycia energii. Poza tym koszty związane z usługami remontowymi, telekomunikacyjnymi, pocztowymi, czynszowymi i dzierżawnymi, dozorem mienia, sprzątaniem pomieszczeń (wzrost o 5,5 proc.), podatki i opłaty (o 7,9 proc.), wynagrodzenia (o 2,1 proc.), ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia na rzecz pracowników (o 2 proc.), a wreszcie „koszty związane z ubezpieczeniem mienia Funduszu, podróżami służbowymi, innymi należnościami dla pracowników wynikającymi z przepisów prawa pracy” (wzrost aż o 17,3 proc.).
Wzrost nakładów na administrację ma, według centrali funduszu, być skutkiem prognozowanego wzrostu kosztów zużycia materiałów i energii, usług obcych oraz podatków i opłat. Bardzo słusznie.
Tylko czy szpitale, przychodnie i gabinety mogą liczyć na jakieś specjalne ulgi w tym względzie? Czy ich dyrektorzy nie muszą liczyć się z podwyżkami cen energii, wywozu śmieci, leków czy innego sprzętu medycznego? Wprost przeciwnie, mówi się nawet o zmianie stawki VAT na aparaturę medyczną z 7 do 23 proc.
Na leczenie zabraknie nam 180 mln zł
3 miliardy 328 milionów 89 tysięcy zł – tyle wynosi w tym roku budżet podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia i dokładnie tyle mamy dostać w przyszłym roku. Rada Społeczna podkarpackiego oddziału Funduszu uznała, że to za mało o co najmniej 180 milionów zł. Dyrektorzy podkarpackich lecznic podkreślają, że jeżeli ich kontrakty w roku 2014 będą takie same jak w roku bieżącym, koniecznym może być ograniczanie liczby przyjęć pacjentów. I zastanawiają się, dlaczego tylko oni muszą zaciskać pasa.
***
Co prawda koszty administracyjne blisko 700 mln zł stanowią jedynie około 1 proc. kosztów ogółem funduszu (na leczenie przeznaczono 63 mld 387 mln 601 tys. zł), jednak trudno wyjaśnić, dlaczego inną miarką NFZ traktuje placówki medyczne, a inną – własne biura. Dlaczego koszty utrzymania rosną jedynie w NFZ, a w szpitalach już nie?
Anna Moraniec



3 Responses to "NFZ zaciska pasa… innym"