A oni robią to, co chcą

Marcin Żminkowski„Mędrcy” Trybunału Konstytucyjnego orzekli, że masowa kradzież, jakiej dopuścił się rząd Donalda Tuska na Polakach 6 grudnia 2013 r., jest zgodna z konstytucją. Chodzi o przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS. TK powołał się przy tym na sprawiedliwość społeczną i solidarność międzypokoleniową. Co to w rzeczywistości oznacza dla nas?

Że praktycznie mogą z naszymi pieniędzmi robić, co im się żywnie podoba. I nie ma znaczenia, gdzie je sobie trzymamy – na koncie czy w skarpecie. Pieniądze w OFE były naszą własnością, dlatego, że były dziedziczne. W razie śmierci, pod pewnymi warunkami, dziedziczyli je spadkobiercy zmarłego. Natomiast pieniądze z ZUS już nie są dziedziczne i należą do państwa, które dysponuje nimi jak chce. Ponadto stają się podatkiem, a nie inwestycją. Oczywiście innego zdania był Donald Tusk, który poinformował Polaków zanim ich okradł, że pieniądze zgromadzone w OFE i ZUS „nie są własnością Polaków”, ponieważ polski system emerytalny jest systemem partycypacyjnym.

Podobne idiotyzmy daje się słyszeć z ust marksistowskich ekonomistów, takich jak np. prof. Leokadia Oręziak z SGH, która stwierdziła że „wyrok Trybunału Konstytucyjnego to bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich. TK stanął po stronie Polaków, chroniąc dobra najwyższe: bezpieczeństwo państwa, emerytów i finansów publicznych”. Mój komentarz do tego jest taki, że w imię „bezpieczeństwa państwa”, bo na pewno nie w imię naszego dobra, święte prawo własności jest nic nie warte, a „nasi właściciele” mogą nam dawać i zabierać jak im się żywnie podoba. I nie ma w tym żadnej przesady. Do tego prowadzą każde socjalistyczne rządy czy to eurosocjalistów, czy narodowych socjalistów, czy też komunistów, którzy za nic mają obywateli i ich własność. Dobro obywateli to dobro państwa – nie odwrotnie, a państwo jest własnością obywatela, a nie na odwrót.

Redaktor Marcin Żminkowski

9 Responses to "A oni robią to, co chcą"

Leave a Reply

Your email address will not be published.