A więc wojna!

Mateusz Cholewiak (z prawej) został nowym kapitanem Stali. Tak zadecydowała drużyna. Fot. Bogdan Myśliwiec
Mateusz Cholewiak (z prawej) został nowym kapitanem Stali. Tak zadecydowała drużyna. Fot. Bogdan Myśliwiec

PIŁKA NOŻNA. NICE I LIGA. Ostatni w tabeli MKS Kluczbork nie musi być łatwym kąskiem dla stalowców z Mielca.

Bez dwóch podstawowych obrońców, ale z ogromnym apetytem na 3 punkty biało-niebiescy wyruszyli do Kluczborka. To pierwszy z 10 wyjazdowych meczów Stali tej wiosny.

Terminarz jest wyjątkowo nieprzyjazny, żeby się utrzymać – a to marzenie całego Mielca i niemałej części Podkarpacia – stalowcy muszą poprawić skuteczność poza domem. Pierwsza okazja nadarza się już w sobotę, na starcie rundy. Trener Zbigniew Smółka apeluje jednak, by zamykającego tabelę MKS-u Kluczbork nie traktować jak chłopca do bicia. – Byłem w tamtym tygodniu na meczu Miedź – MKS (zaległe spotkanie z jesieni – red.), legniczanie wygrali 2-0, lecz jeśli ktoś myśli, że drużyna z Kluczborka łatwo oddaje punkty, to się grubo myli. Co prawda, MKS odniósł u siebie tylko jedno zwycięstwo, lecz przegrał raptem dwa razy. Musimy mieć świadomość, że dla gospodarzy najbliższy mecz to ten z gatunku być albo nie być. Jedziemy więc na wojnę! – podkreśla Smółka.

Szkoleniowiec Stali przyznaje, że od dawna ma w głowie „dziesiątkę” zawodników na to spotkanie. Zastanawia się nad ostatnim ogniwem i być może chodzi o obsadę linii obrony, bo z powodu kontuzji nie mogą wystąpić Adrian Liberacki i Michał Bierzało. U Smółki obaj mieli pewne miejsce w składzie. – Kadra jest szeroka, musimy sobie poradzić. Podobnie jest z utrzymaniem. Nie po to harujemy i wychodzimy z klubu po godzinie 21, by nie sprostać zadaniu. Po prostu nie ma innej opcji! – zapewnia trener, zarażając innych optymizmem.

W Kluczborku zimą zmieniło się niewiele, bo nie było pieniędzy na transfery. Jedynym nowym piłkarzem „z nazwiskiem” jest Wojciech Kaczmarek. Były bramkarz Śląska Wrocław i Cracovii świetnie wprowadził się do zespołu, broniąc rzut karny wykonywany przez lidera Miedzi, Petteriego Forssela. Tymczasem szatnia Stali wygląda zupełnie inaczej. Doszło 8 piłkarzy, odeszło dziewięciu. Kibice i sztab szkoleniowy wiele obiecują sobie po obcokrajowcach. Niewykluczone, że już w Kluczborku zobaczymy w akcji obrońcę Borisa Milekica z Serbii oraz Bułgarów: Wasyła Panajotowa (pomoc) i Aleksandyra Kolewa (atak).

MKS KLUCZBORK – STAL
sobota, godz. 17

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.