
PODKARPACIE. Jesienią pojedziemy już autostradą z Rzeszowa do Krakowa.
Postępy prac na budowie A4 Dębica – Tarnów mogą napawać optymizmem. Po ponad roku, kiedy odcinek ten realizuje konsorcjum firm Heilit i Budimex, widać koniec prac. Chociaż autostrada w stu procentach będzie ukończona w połowie 2015 roku, to przejezdna będzie już tej jesieni.
Przypomnijmy; odcinek o długości niemal 35 km budowało pierwotnie konsorcjum firm Hydrobudowa i SIAC. Pod koniec lipca 2012 roku GDDKiA zerwała kontrakt z tymi wykonawcami, na skutek braku postępów na budowie i upadłości Hydrobudowy. Niemal rok budowa wykonana w niespełna 50 procentach stała odłogiem. W maju podpisano nową umowę z nowymi wykonawcami – Heilitem i Budimeksem. Konsorcjum latem 2013 roku przystąpiło do intensywnych prac.
Po ponad roku trasa nabiera kształtu autostrady. Masa ścieralna SMA (warstwa asfaltu, po której będziemy jeździć) leży już na dużej części trasy. W sumie masa SMA położona została już na 17 kilometrach prawej nitki autostrady i na 6 km nitki lewej. Na reszcie trasy trwają natomiast prace bitumiczne (asfaltowe), polegające na układanie mas bitumicznych warstwy wiążącej poprzedzającej ścieralną.
Całościowo zaawansowanie robót na kontrakcie szacowane jest na 75 procent. Teoretycznie prace powinny być zakończone pod koniec listopada tego roku. Jednak GDDKiA zapowiada, że ruch na tym odcinku zostanie puszczony w październiku. Potwierdza to wykonawca. – Przejezdność planujemy uzyskać na przełomie września i października – mówi Daniel Czaja, dyrektor kontraktu z firmy Heilit Werner.
Jesienią tego roku kierowcy dostaną do użytku cały 35-kilometrowy odcinek. Od razu pojedziemy obiema nitkami, tzn. do dyspozycji kierowców będą po dwa pasy ruchu w obu kierunkach. Będzie jednak jedno przewężenie. Na odcinku 1,3 km ruch będzie odbywał się tylko po jednej nitce. Na tym odcinku kierowcy tymczasowo będą musieli zadowolić się tylko dwoma pasami, po jednym w każdym kierunku.
Powodem są trudności, jakie pojawiły się w przypadku budowy najdłuższego na trasie obiektu mostowego. Chodzi o liczącą sobie 1,3 km estakadę, która przeprowadza ruch nad Wisłoką i terenami zalewowymi. Poprzedni wykonawca pozostawił ten ogromny obiekt w takim etapie realizacji, że nowy wykonawca musiał wdrożyć programy naprawcze. – Na prawej nitce już udało nam się rozwiązać większość problemów – mówi Wojciech Majdyś z firmy Budimex. – Prace na lewej nitce potrwają dłużej, stąd zostanie ona oddana do ruchu później niż główny ciąg trasy.
Oddanie tego odcinka do ruchu będzie oznaczało, że z Rzeszowa do Karkowa i dalej na zachód będziemy już jechać autostradą bez przeszkód. Oddanie do ruchu nie oznacza całkowitego końca prac. Prace w otoczeniu autostrady, przy drogach serwisowych, miejscach obsługi podróżnych i Obwodzie Utrzymania Autostrady potrwają nawet do połowy 2015 roku.
Artur Getler



8 Responses to "A4 Dębica – Tarnów we wrześniu"