
RZESZÓW, PODKARPACIE. Nie przyjmuj prezentów od obcych – mogą to być narkotyki!
Tegoroczna zima jest mało przewidywalna. Wybierając się na ferie warto się przygotować zarówno na siarczyste mrozy, jak i nieprzyjemną pluchę! W jednym i drugim przypadku o przeziębienie i grypę nietrudno! Dużo wolnego czasu i brak nadzoru może wpłynąć też na ryzykowne, nieprzemyślane zachowania: sięgnięcie po alkohol czy narkotyki albo ślizganie się na kruchym lodzie.
– Zachęcamy do ruchu i korzystania ze świeżego powietrza! Ale do zabawy na śniegu czy lodzie należy wybierać tylko bezpieczne miejsca – mówi Bożena Janicka, prezes Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia.
ABC bezpiecznych ferii
Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na lód zamarzniętych zbiorników wodnych, jezior, kanałów czy stawów. Lód, nawet jeśli z pozoru wydaje się gruby, w każdej chwili może się załamać. Do jazdy na łyżwach służą wyłącznie specjalnie przygotowane lodowiska!
Z atrakcji jazdy na nartach również trzeba korzystać z głową, na której zawsze powinien być… kask, na oczach przeciwsłoneczne okulary lub gogle. Jazda bez okularów grozi ślepotą śnieżną, a w dłuższej perspektywie może doprowadzić do zwyrodnień w oku i zaćmy. Okulary czy gogle kupujemy tylko z filtrem UV. Nie wolno zapominać o stosowaniu na twarz kremów ochronnych z wysokim filtrem.
Wychodząc na powietrze nie powinniśmy zapomnieć o ubiorze dostosowanym do panującej temperatury. Chodzi o to, aby organizmu zbytnio nie wychłodzić i nie przegrzać. Na głowie zawsze powinna być czapka, a na szyi szal. Bardzo ważne są rękawice, wełniane skarpety oraz ciepłe, nieprzemakalne buty. Ważne jest też to, co pod kurtką.
Ubieraj się na cebulkę
Podczas mrozów obowiązuje moda na tzw. cebulkę. Między warstwami odzieży wytwarzają się warstwy powietrza, które są najlepszym izolatorem. Pierwszym sygnałem, że marzniemy są dreszcze, czyli szybkie skurcze mięśni, powodujące wytwarzanie ciepła. Organizm broni się przed zimnem zmniejszając powierzchnię ciała poprzez tzw. gęsią skórkę. To sygnał, że natychmiast trzeba się ogrzać – mówią lekarze.
Praktyczne rady
Gdy „nie czujemy” palców u nóg czy rąk, nie jest wskazane wkładanie ich do bardzo gorącej wody czy pod grzejnik. Szok termiczny dla naczyń krwionośnych może być bardzo szkodliwy i niebezpieczny! Ciało należy rozgrzewać delikatnym masażem, stosując kremy natłuszczające. Chodzi o to, żeby skóra oddychała i nie pękała.
Lekarze ostrzegają jednocześnie przed przegrzaniem organizmu. Niewskazany jest zbyt „gruby” ubiór. Apelują także o zachowanie higieny – szczególnie w okresie, kiedy odnotowuje się zwiększoną liczbę infekcji. Kaszląc i kichając, należy zawsze używać chusteczek higienicznych do zasłonięcia ust i nosa. Po jednorazowym użyciu nie wolno chować chusteczek z powrotem do kieszeni, a po „wydmuchaniu” nosa, należy dokładnie umyć ręce. Nie powinno się korzystać ze wspólnych naczyń, pić z tej samej butelki co inni, nie dawać „gryza”.
Ważna jest dieta
Aby nasz organizm był bardziej odporny na mróz, warto pamiętać o optymalnej diecie dostarczającej odpowiednią ilość energii i zwiększającej odporność. Powinna być bogata w warzywa i owoce, pełnoziarniste pieczywo oraz płyny. Doskonała na chłód jest gorąca herbata, najlepiej owocowa!
Anna Moraniec


