Abraham Segal krzewi pamięć o Polakach ratujących Żydów

Abraham Segal wciąż działa i daje świadectwo swojego ocalenia. To dzięki niemu i jego rodzinie Markową k. Łańcuta odwiedzają liczne grupy młodzieży z Izraela, które tu dowiadują się o bohaterskich postawach Polaków ratujących Żydów. Fot. Paweł Bialic
Abraham Segal wciąż działa i daje świadectwo swojego ocalenia. To dzięki niemu i jego rodzinie Markową k. Łańcuta odwiedzają liczne grupy młodzieży z Izraela, które tu dowiadują się o bohaterskich postawach Polaków ratujących Żydów. Fot. Paweł Bialic

PODKARPACIE. Uratowany z Holocaustu i jego rodzina upowszechniają wśród Izraelczyków wiedzę o bohaterskich postawach mieszkańców Podkarpacia.

Abraham Segal przeżył Holocaust dzięki pomocy mieszkańców Krzemienicy i Markowej. W ten piątek w godzinach przedpołudniowych jego synowa Tamar Segal przywiezie pod pomnik rodziny Ulmów w Markowej aż 4 autokary młodzieży z Jerozolimy.

Po zakończeniu II wojny Abraham Segal wyemigrował do Izraela. Mieszka w Hajfie. Od lat wraca jednak na Podkarpacie, by dawać świadectwo swojego ocalenia. Wywodzący z Łańcuta Żyd nie kryje swojej wdzięczności dla Polaków i razem z rodziną upowszechnia wśród kolejnych pokoleń Izraelczyków wiedzę o bohaterskich postawach mieszkańców naszego regionu.

Ryzykowali śmierć całej rodziny
O historii Abrahama Izaaka Segala pisaliśmy na łamach Super Nowości już kilkakrotnie. Do 1939 r. mieszkał w Łańcucie i Radymnie. Podczas okupacji niemieckiej jego rodzina przebywała w różnych miejscowościach. Jego rodzice i rodzeństwo zostali zamordowani przez Niemców na Kresach w 1943 r. On ocalał i przeżył wojnę dzięki pomocy nieżyjących już: Antoniego i Anny Skrobaczów z Krzemienicy oraz Jana i Heleny Cwynarów z Markowej. W tym ostatnim miejscu nie przyznał się, że jest Żydem i przebywał tu od lata 1943 r. do sierpnia 1944 r. pod fałszywym nazwiskiem Roman Kaliszewski. Z relacji Segala, a także dzieci Cwynarów wynika, że pracodawcy zdali sobie sprawę z jego prawdziwego pochodzenia. Ryzykowali śmierć całej rodziny, mimo to nadal ukrywali żydowskiego chłopca. Było to tym bardziej niebezpieczne, że Cwynar był wtedy członkiem kierownictwa konspiracyjnego ruchu ludowego w pow. przeworskim.

Ok. 5 tys. Izraelczyków w ciągu roku
Abraham od lat 90. XX w. odwiedza Polskę i Podkarpacie, kontaktując się z kolejnym pokoleniem Cwynarów – córkami i swoimi rówieśniczkami: mieszkającą w Szczecinie Marią Lonc i w Markowej Czesławą Lonc. Jest także w bliskim kontakcie z Michałem Skrobaczem. W 2004 r. Abraham był wraz z żoną Haną na odsłonięciu pomnika rodziny Ulmów w Markowej. Od tego czasu działa w Izraelu na rzecz tego, aby Markową odwiedzały jak najliczniejsze grupy młodzieży. Szacuje się, że obecnie na grób i pod pomnik rodziny Ulmów przyjeżdża co najmniej 5 tys. Izraelczyków rocznie!

Abraham Segal ostatni raz był w Polsce jesienią 2014 r. Pokazał wówczas swoim dzieciom i wnukom miejsca związane z jego historią i rodziny Ulmów. Był wtedy także gościem u marszałka Władysława Ortyla i władz powiatu łańcuckiego.

Mimo 85 lat Abraham Segal nie spoczął na laurach. Niedawno poinformował dra Mateusza Szpytmę, pełnomocnika dyrektora łańcuckiego Muzeum – Zamku ds. Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów, że jego synowa Tamar Segal zamierza pokazać swoim uczniom miejsca związane z rodziną Ulmów i historią ocalenia swojego teścia. Tamar Segal przyjedzie 31 lipca do Markowej z uczniami „Mae Boyar High School” z Jerozolimy, gdzie jest nauczycielką i wicedyrektorką. Tamar pokaże młodzieży grób i pomnik Ulmów, budujące się Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Zaproponowała również, by spotkać się z reprezentantami uczniów markowskiego Gimnazjum im. Sług Bożych Rodziny Ulmów.

bes

Leave a Reply

Your email address will not be published.