
RZESZÓW. Czytelnik: – Po co zamontowali progi zwalniające na parkingu przy Podpromiu?
Kilka dni temu na parkingu przy hali widowiskowo-sportowej zamontowane zostały progi zwalniające. Nie było by w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że urzędnicy miejscy twierdzą, iż dzięki nim zakończą się nocne wyścigi kierowców. Jednak patrząc na ich rozmieszczenie, trudno nie odnieść innego wrażenia.
– Progi zamontowane są bez sensu. Chyba ktoś zapomniał o ich logicznym rozmieszczeniu – zauważa Czytelnik. – Progi spełniają swoją funkcję tylko wtedy, kiedy są rozmieszczone na całej szerokości jezdni. A większość z zamontowanych na Podpromiu znajduje się pośrodku alejek z miejscami parkingowymi, a powinny na początku wjazdu na nie – wyjaśnia. Oznacza to tylko jedno: progi można bez problemu ominąć z każdej strony.
– Nie można, kiedy miejsca parkingowe są zajęte – twierdzi jeden z urzędników miejskich. Nie trzeba być jednak szczególnie bystrym, żeby nie zauważyć, że parking jest pełen tylko przy okazji dużych imprez, a na co dzień świeci pustkami.
Zamontowanie progów zwalniających w taki, a nie inny sposób jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto, bowiem nie spełnią zamierzonej funkcji. A ile właściwie kosztowały? Informację na ten temat mamy otrzymać drogą mailową za kilka dni.
Ewelina Nawrot



11 Responses to "Absurdalne progi"