Afera korupcyjna w tarnobrzeskim WORD

Wśród osób, które zdecydowały się dobrowolnie poddać karze i zostały skazane przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu, jest jedenastu egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. Fot. Bogdan Myśliwiec
Wśród osób, które zdecydowały się dobrowolnie poddać karze i zostały skazane przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu, jest jedenastu egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Kolejne 31 osób zamieszanych w łapówkarski proceder czeka na proces.

Na kary więzienia w zawieszeniu i grzywny skazał Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu 30 osób, w tym jedenastu egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu i lekarza, zamieszanych w łapówkarski proceder w WORD w Tarnobrzegu. To pierwsza odsłona największej na Podkarpaciu afery dotyczącej kupowania egzaminów na prawo jazdy, w którą w sumie zamieszanych jest 61

osób.

Wyrok skazujący zapadł w czwartek, 15 grudnia. – Wszystkie osoby objęte aktem oskarżenia poddały się dobrowolnie karze, w związku z tym sąd uznał je za winne zarzucanych im czynów i wymierzył im uzgodnione kary – mówi sędzia Marek Nowak, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

Wniosek o dobrowolne poddanie się karze dotyczył jedenastu egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu, lekarza, który potwierdził wykonanie badania lekarskiego i wydał orzeczenie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami silnikowymi, nie mając kontaktu z badanym oraz osiemnastu osób, które powoływały się na wpływy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu.

– Są to kary pozbawienia wolności, z których najwyższa to rok i 8 miesięcy, wszystkie z warunkowym zawieszeniem ich wykonania oraz grzywny w różnej wysokości. W stosunku do egzaminatorów WORD, sąd orzekł wobec nich zakaz wykonywania funkcji egzaminatora w różnych okresach czasu, przy czym najdłuższy to 7 lat. Orzeczono również przepadek równowartości korzyści osiągniętych z przestępstwa w różnych kwotach, z czego najniższa to 400 zł, a najwyższa to 2800 zł – dodaje sędzia.

Jak funkcjonował proceder?
W WORD w Tarnobrzegu wprowadzony był informatyczny system losowania przez egzaminatorów osób, które mają egzaminować. Żaden z egzaminatorów nie wiedział więc, kogo wylosuje.

– Dlatego każdego dnia przed losowaniem egzaminatorzy zamieszani w proceder (łącznie 13 osób) spotykali się w pomieszczeniu służbowym, by przekazać sobie nazwiska opłaconych osób. Zdarzało się, że dziennie mieli po kilkanaście nazwisk. Dlatego, by ułatwić sobie ich zapamiętanie, zapisywali je na skrawkach kartek czy chusteczkach higienicznych, które nazywali „miękkimi dyskami” – opowiadał nam dr Rafał Teluk, szef Podkarpackiego Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. – Osobami, które pośredniczyły w przekazaniu łapówki egzaminatorom byli instruktorzy szkół jazdy oraz osoby najbliższe i znajomi kursantów.

Chodzi o łapówki w kwocie od 400 do 600 zł i wyższe oraz inne wartościowe przedmioty.

To była pierwsza część „afery wordowskiej” dotycząca osób, które dobrowolnie poddały się karze. – Jest jeszcze druga grupa równie liczna (31 osób), objęta odrębnym aktem oskarżenia. To osoby, które nie wyraziły zgody na dobrowolne poddanie się karze i nie przyznają się do winy. Akt oskarżenia względem nich wpłynął do sądu w listopadzie. Termin pierwszej rozprawy jest jeszcze znany – mówi sędzia Marek Nowak. 

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.