
DĘBICA. Prokuratura zbada parkomaty.
Do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego pracownika dębickiego ratusza. Chodzi o osobę, która zajmowała się wyciąganiem pieniędzy z parkomatów.
Przypomnijmy, pod koniec sierpnia burmistrz dyscyplinarnie zwolnił z pracy jednego z pracowników. Zwolniona została osoba zajmująca się parkomatami.
Powodem zwolnienia było wykrycie nieprawidłowości przy opróżnianiu parkomatów. W ratuszu zauważono, że wydruki z parkomatów wykazywały wyższe kwoty, zaś do banku wpływało mniej pieniędzy. Burmistrz nie chciał jednak podawać informacji o skali nieprawidłowości i zapowiedział, że sprawę skieruje do prokuratury.
– Wpłynęło do nas zawiadomienie w tej sprawie – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. – Pracownicy Urzędu stwierdzili straty wysokości co najmniej 13 tys. złotych.
Jak informuje prokurator, straty mogą być nawet większe, bo trzeba przeanalizować cały okres pracy zwolnionego pracownika. Pracownik, którego dotyczy zawiadomienie pracował w ratuszu od 2010 roku. Jego działania zostały ujawnione dopiero teraz, zaś wewnętrzna kontrola urzędu objęła tylko kilka ostatnich miesięcy.
– Po tym zdarzeniu do obsługi parkomatów wyznaczyłem innych pracowników urzędu – mówi Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy. – Zmieniłem też procedurę opróżniania parkomatów i wpłacania pieniędzy.
Teraz urzędnicy będą opróżniać parkomaty nie sami, a w asyście strażników miejskich. Pieniądze będą wożone do banku samochodem straży miejskiej…, żeby już nie kusiły.
ArtG


