
MIELEC. Odnowienie grobu będzie nielegalne, krzyż obrazi uczucia religijne…?
Grupa społeczników ze stowarzyszenia „Prawda i Pamięć” postanowiła odnowić zaniedbany grób polskich żołnierzy, którzy we wrześniu 1939 r. zginęli, broniąc regionu mieleckiego przed niemieckim najeźdźcą. Tymczasem – jak się dowiadujemy – działanie to wymaga zgody Wojewody Podkarpackiego. Mało tego, uczucia religijne obrażać może podobno krzyż, który mieleccy patrioci chcą postawić na żołnierskiej mogile.
O planach odnowienia grobu na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza, w którym leżą polegli w 1939 r. polscy żołnierze, pisaliśmy w jednym z ostatnich wydań Super Nowości.
Duży krzyż z tablicą informacyjną
– Prawdopodobnie są tam pogrzebani pancerniacy Stanisława Maczka, którzy walczyli koło Radomyśla Wielkiego i Mielca – mówił nam Romuald Rzeszutek ze stowarzyszenia „Prawda i Pamięć”. – Obok nich spoczywają żołnierze pułków huculskich, którzy również polegli, broniąc Polski, 77 lat temu. Nie znamy nazwisk tych ludzi. Grób jest absolutnie anonimowy, a mogiła jest zaniedbana. Chcemy ją odnowić, wyremontować opaskę.
– Planujemy również postawić tam nowy duży krzyż z tablicą informacyjną, a na nim zamontować polski przedwojenny hełm żołnierski. Przedsięwzięcie ma być zrealizowane przed 1 września, czyli 77. rocznicą wybuchu II wojny światowej – zapowiedział Rzeszutek.
„Anonimowy grób bez symboli religijnych”
Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego, w oświadczeniu, które przesłała do naszej redakcji, przekonuje, że mogiła jest w dobrym stanie. Precyzuje, że pochowano w niej 20 nieznanych żołnierzy: prawdopodobnie kaprala i szeregowców. Dodaje, że w centralnej części grobu ustawiony jest cokół, na szczycie umieszczona jest tablica z napisem „Bohaterskim żołnierzom Wojska Polskiego poległym w walce z okupantem hitlerowskim w kampanii wrześniowej 1939 r. Społeczeństwo Mielca”.
– Tradycyjnie na mogiłach, w których spoczywają osoby niezidentyfikowane nie są ustawiane symbole religijne, w związku z brakiem możliwości ustalenia wyznania – twierdzi rzeczniczka. – Dlatego miasto, sprawujące opiekę na grobami wojennymi, nigdy nie zwracało się do wojewody o środki na ten cel. Jeżeli wśród pochowanych znajdują się żołnierze z pułków huculskich, to bardzo możliwe, że byli wyznania grekokatolickiego. Jaki wtedy należy ustawić krzyż? Są to kwestie bardzo delikatne, mogące wzbudzać wiele kontrowersji.
– Zgodnie z ustawą, wykonywanie robót na grobach wojennych wymaga zezwolenia wojewody. Nikt nie zwracał się do nas w tej sprawie, a działania podejmowane bez takich ustaleń mają charakter nielegalny – dodaje Małgorzata Waksmundzka-Szarek.
„Zrobimy to, co powinno zrobić państwo”
Romuald Rzeszutek nie kryje zaskoczenia treścią oświadczenia rzecznik wojewody: – Chcę podkreślić, że nie będziemy ingerować w strukturę grobu – zapewnia. – Chcemy odnowić jego betonową opaskę: wymalować i wyczyścić. Poza tym jest tam wysoka trawa, na której co roku ustawiane są znicze i kwiaty. Ten trawnik uporządkujemy. Krótko mówiąc, zrobimy to, co bardzo dawno powinny zrobić służby państwowe i samorządowe, a nie zrobiły.
– Nie zmienimy tabliczki. Ona będzie ta sama, tylko odnowiona, bo nie widać napisu, który zacytowała pani rzecznik – zaznacza. – Doprowadzimy, że litery będą widoczne. No i chcieliśmy tam umieścić krzyż. Hucułowie być może byli wyznania grekokatolickiego. Jeśli tak, to podlegali papieżowi, a więc niekoniecznie musi tam stanąć krzyż prawosławny. Poza tym mogiła jest na cmentarzu katolickim, a więc krzyż nikogo nie powinien tam razić.
Paweł Galek



2 Responses to "Afera wokół żołnierskiej mogiły"