Akcje ratunkowe na Jeziorze Solińskim

Fot. KPP Lesko

SOLINA, BIESZCZADY. Dynamicznie zmieniająca się pogoda zaskoczyła turystów pływających po Jeziorze Solińskim. Było niebezpiecznie, ale dzięki szybkiej interwencji policjantów pracujących na wodzie udało się uniknąć tragedii.

W miniony weekend policjanci odnotowali zwiększony ruch turystyczny. W piątkowe popołudnie doszło do pierwszych groźnych sytuacji na Jeziorze Solińskim. Tuż przed godz. 16 nastąpiło gwałtowne załamanie pogody, zerwał się mocny wiatr i zaczął padać ulewny deszcz. Policyjni stermotorzyści, patrolujący łodziami służbowymi teren jeziora, kilkakrotnie pomogli turystom, którzy nie zdążyli w porę dopłynąć do brzegu. Trzy małe łódki nabierające wody zostały odholowane do przystani, a turystów za pomocą policyjnych motorówek bezpiecznie przetransportowano na brzeg.

W niedzielę podobne załamanie pogody nastąpiło około godz. 13.30. Policjanci wypłynęli na jezioro, by zawrócić wszystkie jednostki pływające do bezpiecznych przystani. Wtedy to zauważyli na środku jeziora ludzi wzywających pomocy. Okazało się, że tonąć zaczął rowerek wodny, którym płynęli rodzice z dwójką małych dzieci. Rodzina wpadła w panikę, gdyż wysokie fale wlewały się na pokład. Policyjną łodzią osoby przewieziono na brzeg.

– Apelujemy o zachowanie rozwagi i ostrożności podczas korzystania z uroków wakacji. Pamiętajmy, aby wypływając w dłuższy rejs, sprawdzić wcześniej prognozę pogody. Pływając żaglówkami, łódkami czy kajakami pamiętajmy o założeniu kapoka – apelują funkcjonariusze.

MS

Leave a Reply

Your email address will not be published.