Akt oskarżenia przeciwko szefowi „gangu kantorowców”

- Oskarżony Marek K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw oraz skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień - mówi dr Rafał Teluk, szef Podkarpackiego Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Fot. Paweł Bialic
– Oskarżony Marek K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw oraz skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – mówi dr Rafał Teluk, szef Podkarpackiego Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. 47-letni Marek K. od końca 2002 r. ukrywał się w USA. Wsypał go jeden z przestępców, z którym dokonywał napadów.

Kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, dokonanie dwóch rozbojów z użyciem broni palnej: napadu na bank i na konwojenta oraz oszustwo na szkodę Europejskiego Funduszu Leasingowego we Wrocławiu. To zarzuty zawarte w akcie oskarżenia przeciwko pochodzącemu ze Stalowej Woli Markowi K., który trafił już do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. Były mózg „gangu kantorowców” odpowie w procesie za przestępstwa sprzed 14 lat.

Jednym z czynów, o które został oskarżony Marek K. jest rozbój i kradzież na szkodę Banku Spółdzielczego Ziemi Kraśnickiej Oddział w Gościeradowie (w woj. lubelskim) kwoty ponad 51 tys. zł, do którego doszło w kwietniu 2002 r. W czerwcu przestępcy zaatakowali ponownie. Tym razem ich łupem padło 100 tys. zł skradzione konwojentowi Przedsiębiorstwa Surowców Wtórnych „Wtórstal” w Stalowej Woli.

– Marek K. wraz z trzema mężczyznami działającymi z nim w grupie przestępczej zaatakowali jadącego fiatem seicento konwojenta, gdy ten wracał z pobranymi z banku pieniędzmi do siedziby firmy. W pewnym momencie Marek K. kierujący wartburgiem uderzył w bok seicento, a jadący za nim dwoma fiatami 126 p sprawcy zablokowali tył samochodu. Marek K. rozbił strzelbą szybę samochodu konwojenta i wyciągnął mężczyznę z auta. W tym czasie drugi ze sprawców zabrał torbę z pieniędzmi. Po wszystkim sprawcy zbiegli – opowiada dr Rafał Teluk, szef Podkarpackiego Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie.

Wpadł w USA
Po napadach Marek K. uciekł do Stanów Zjednoczonych, gdzie otworzył firmę budowlaną i zapewne dalej żyłby spokojnie, gdyby nie zeznania tarnobrzeżanina Tomasza W., który mając kilkanaście lat zamordował w Hamburgu prostytutkę i został skazany za to na 9 lat więzienia. Na podstawie jego wyjaśnień została rozbita grupa przestępcza, w której skład wchodził jak się okazało jeden ze sprawców napadów z 2002 r., który działał razem z Markiem K.

22 września ub.r. roku Marek K. został ekstradowany z lotniska Kennedy’ego do Polski i trafił do Zakładu Karnego w Rzeszowie. Trzy osoby, mieszkańcy okolic Tarnobrzega, które wraz z nim dokonywały wówczas przestępstw są już skazane prawomocnymi wyrokami sądów. Otrzymały 11, 8 i 2 lata pozbawienia wolności. Markowi K. grozi do 15 lat za kratami.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.