
ULANÓW. Filmowy Maks Baum z „Ziemi obiecanej” szukał śladów założyciela teatru, którym kieruje.
Andrzej Seweryn, dyrektor stołecznego Teatru Polskiego, pływał po Sanie z flisakami. Aktor nie przygotowywał się do roli w sztuce o wodniakach, ale szukał pamiątek po założycielu jednego ze starszych naszych teatrów. Przygotowuje się do stulecia sceny, którą kieruje, a że w jubileuszu będzie odgrywał najważniejszą rolę, na wszelki wypadek nie zdejmował kapoka. Nie przez brak zaufania do flisaków, ale strzeżonego…
Ponad wiek temu, z Ulanowa wyemigrował Arnold Szyfman. Przez Berlin i Kraków, trafił do Warszawy, gdzie zosatał, aż do śmierci. Jego przodkowie pochowani są na ulanowskim kirkucie, on na Powązkach.
Więcej w Super Nowościach
Jerzy Mielniczuk



One Response to "Andrzej Seweryn z flisakami na Sanie"