Angielska końcówka w Przemyślu (ZDJĘCIA)

Fot. Kamil Krukiewicz
Fot. Kamil Krukiewicz

III LIGA. Karpaty na wiosnę imponują skutecznością, ale w Przemyślu zawodnicy z Krosna pokazali, że potrafią również wychodzić obronną ręką z trudnych sytuacji.

Gospodarze na murawie pojawili się z 15-minutowym opóźnieniem na znak protestu. Chodziło, co nie jest żadną nowością, o pieniądze, a właściwie ich brak. Stanowisko zawodników poparł oficjalnie zarząd Stowarzyszenia Kibiców.

Ciekawe rzeczy działy się też już też pod względem czysto sportowym. Pierwszą połowę wyraźnie zdominowali goście, ale Polonii pomogły słupek i poprzeczka. Po przerwie do głosu doszli natomiast podopieczni Macieja Ryniaka i kiedy wydawało się, że piłka nie zatrzepota w siatce, błąd Karpat wykorzystał Michajło Riabyj. – Nie mieliśmy czasu na rozpamiętywanie tej sytuacji. Wszyscy zawodnicy ruszyli do przodu. Z dośrodkowaniem minął się bramkarz Polonii, który próbował wypiąstkować futbolówkę i formalności dopełnił Kamil Chmielowski – relacjonuje emocjonującą końcówkę opiekun krośnian, Szymon Szydełko.

Gdyby nie desperacki zryw Karpat, zakończyłaby się ich świetna wiosenna passa. Tymczasem trwa ona w najlepsze, dlatego tym bardziej ciekawie zapowiada się czwartkowy mecz z Avią Świdnik. Polonia pojedzie do Tomaszowa Lubelskiego i biorąc pod uwagę jej wyraźny progres, również Tomasovii może sprawić nie lada problemy.

POLONIA Przemyśl    1
KARPATY Krosno    1
(0-0)
1-0 Riabyj (90.)
1-1 Chmielowski (90+3)
POLONIA: Shpuk – Khilibkiewicz, Mikołajczak, Kuźniar, Rogalski – Gawłowski, Sedlaczek, Kazek, Riabyj, Ovchar – Gosa.
KARPATY: Hajduk – Zych, Chmielowski, Kapuściński, Telesz – Popielarz, Madeja (55. Kasza), Walaszczyk, Honkisz (70. Stanisz) – Fundakowski (75. Kasperkowicz), Buczek.

tc

[print_gllr id=114565]

Leave a Reply

Your email address will not be published.