Z rzeki Wielopolki na terenie gminy Ropczyce trzeba jak najszybciej usunąć drzewa i krzewy porastające brzegi. Niektóre z nich spadły do koryta potoku i utrudniają swobodny przepływ wody. To zadanie nie leży jednak w gestii gminy, która na ten cel nie może wydać pieniędzy z własnego budżetu. Może je wydać Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie
– tak wynika z ustawy Prawo Wodne.
– Na 4-kilometrowym odcinku od Ropczyc w dół rzeki Wielopolka do gminy Ostrów trzeba zabezpieczyć w odpowiedni sposób koryto oraz brzegi – mówi Bolesław Bujak, burmistrz Ropczyc. – Podczas spotkania z przedstawicielami Wód Polskich ustaliliśmy, że trzeba przeprowadzić inwentaryzację na rzece. Taki przegląd miał na celu natychmiastowe zlokalizowanie szkód i zatorów, które zakłócają prawidłowy przebieg wody. Jeśli nie zostanie to zrobione, to przy dużych opadach deszczu woda z rzeki może wylać i będą podtopienia – dodaje. Władze gminy zaapelowały o konstruktywną współpracę z Państwowym Gospodarstwem Wodnym w Rzeszowie i przekazanie więcej pieniędzy niż zadeklarowano. 150 tys. zł na konserwację to za mało, potrzeba drugie tyle. Spisano już protokół po kontroli stanu rzeki i już wiadomo, co trzeba zrobić, żeby w korycie rzeki nie zalegały konary drzew. Dodatkowo jeszcze władze gminy Ropczyce zaapelowały do właścicieli nieruchomości w pobliżu rzeki Wielopolka, żeby sami usunęli drzewa i krzewy, które są już na ich terenach prywatnych. – W najbliższych dniach nasi pracownicy rozpoczną odkrzaczanie brzegów rzeki Wielopolka – mówi Krzysztof Gwizdak, rzecznik prasowy PGW Wody Polskie w Rzeszowie. – W korycie rzeki nie ma zatorów, ale w planach mamy przeprowadzenie prac konserwacyjnych i ogłosimy przetarg na takie roboty. Wykoszona zostanie trawa, a konary drzew i same drzewa zostaną usunięte w lipcu i sierpniu. Szacunkowy koszt tych prac wyniesie około 150 tys. zł. Apelujemy też do właścicieli pobliskich działek, żeby usunęli drzewa i krzewy ze swoich terenów.
Mariusz Andres



One Response to "Apelują o usunięcie drzew z Wielopolki"