Aptekarze pigułki sprzedadzą pod dyktando sumienia

Aptekarze są podzieleni w kwestii sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Jedni nie mają przed tym oporów, inni wręcz przeciwnie.

PODKARPACIE. Farmaceuci zbierają podpisy pod “klauzulą sumienia”, dzięki której będą mogli odmówić sprzedaży środków antykoncepcyjnych.

Część farmaceutów uważa, że są zmuszani do sprzedawania leków, które niszczą ludzką płodność co nie jest zgodne z ich przekonaniami. Katolickie Stowarzyszenie Farmaceutów Polskich przygotowuje więc projekt ustawy, która miałaby im zagwarantować prawo do “wolności wyboru oraz odmowy sprzedaży środków niszczących płodność i ludzkie życie u jego początku”. Inni mówią, że aptekarz jest nie od moralizowania, ale od tego by wydać lek, legalnie wprowadzony na rynek, który został zaordynowany przez lekarza. Tym bardziej, że nawet lek antykoncepcyjny może służyć jako terapia hormonalna ułatwiająca np. zajście w ciążę.

– Tak naprawdę każdy lek, a przynajmniej większość, może być użyty jako lek wczesnoporonny, i nikt lepiej niż farmaceuta o tym nie wie. Czy przy każdym powinniśmy ostrzegać, że zażyty w innym dawkowaniu może wywołać poronienie? – mówi Lidia Czyż, sekretarz Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.

– Rolą farmaceuty jest zapewnienie dostępu do leku, szczególnie do leku na receptę. Osobiście tego się trzymam – dodaje z kolei Aleksandra Goś z apteki LaFarma w Rzeszowie.

Sumienie każdy powinien mieć swoje

Na stronie rzeszowskiego Koła KSFP jest deklaracja “poparcia dla farmaceutów do pełnego korzystania z prawa sprzeciwu sumienia wobec sprzedaży środków niszczących ludzkie życie i ludzką płodność”. – Każdy farmaceuta lub właściciel apteki powinien, zgodnie ze swoim sumieniem i Kodeksem Etyki Aptekarza, mieć wolność wyboru odnośnie sprzedaży tych środków, jak i posiadania ich we własnej aptece – uważa Dorota Mularz – Kaźmieruk, przewodnicząca koła.

Stowarzyszenie uważa, że aptekarze powinni mieć podobne prawa, jak lekarze, którzy mogą odmówić przeprowadzenia zabiegu aborcji, jeśli to nie jest zgodne z sumieniem medyka. Farmaceuci podkreślają, że chodzi tutaj o pigułki, które są zażywane po stosunku i mają zapobiec zagnieżdżeniu zarodka. Teraz w prawie farmaceutycznym kwestia “klauzuli sumienia” nie jest uregulowana. – Istnieje nawet zapis, że aptekarz powinien sprowadzić dany lek, jeśli nie ma go w sprzedaży. A to wymusza na farmaceucie realizację recepty np. z tabletkami antykoncepcyjnymi. A mamy konstytucję, która gwarantuje każdemu obywatelowi wolność sumienia – mówi inicjatorka akcji na Podkarpaciu.

Po tabletki pojadą do miasta

Problemu nie będą mieć pacjentki w dużych miastach gdzie aptek dużo. Co zrobią jednak pacjentki z małych miasteczek, gdzie jest na przykład tylko jedna apteka? A w niej aptekarz któremu sumienie nie pozwala na sprzedaż leków antykoncepcyjnych?

Anna Moraniec

5 Responses to "Aptekarze pigułki sprzedadzą pod dyktando sumienia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.