Aquaparku nie będzie

Mieszkańcy osiedla gen. Andersa chcą, żeby miasto, zamiast budować aquapark na terenie zielonego parku, zrealizowało zadania z RBO 2015, które zgłosili. Fot. Wit Hadło
Mieszkańcy osiedla gen. Andersa chcą, żeby miasto, zamiast budować aquapark na terenie zielonego parku, zrealizowało zadania z RBO 2015, które zgłosili. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Na taką deklarację władz mieszkańcy osiedla gen. Andersa czekali bardzo długo.

– Padło to prawie przy setce ludzi, a wszystko, co zostało powiedziane publicznie traktuję bardzo poważnie! – mówi Agnieszka Pierga z osiedla gen. Andersa. Chodzi o deklarację prezydenta Tadeusza Ferenca, dotyczącą rezygnacji z planów budowy aquaparku w parku Sybiraków. Mieszkańcy cieszą się, choć nie ukrywają, że może chodzić o chęć zdobycia ich przychylności przed nadchodzącymi wyborami.

Batalia mieszkańców osiedla Andersa trwała wiele miesięcy. Na ostatnim spotkaniu z prezydentem odetchnęli z ulgą, gdy ten oficjalnie poinformował ich, że aquapark w tej części osiedla nie powstanie. – Powiedział oczywiście, że on zrobił wszystko, żeby aquapark w mieście powstał, ale skoro my go nie chcemy, to go nie będzie – relacjonuje Agnieszka Pierga. – A przecież to nie jest tak, że my go nie chcemy. Po prostu nie chcemy, żeby jedyna zieleń osiedla została zniszczona i zabudowana. Tego potem nie będzie dało się w żaden sposób odwrócić – zaznacza.

Mieszkańcy wcześniej już wielokrotnie próbowali zorganizować spotkanie twarzą w twarz z włodarzem miasta, jednak takiej sposobności nie mieli. Okazja do podjęcia tematu pojawiła się dopiero na kolejnym spotkaniu prezydenta z mieszkańcami, tym razem trzech osiedli: Miłocin, gen. Andersa i Baranówki, które odbyło się w miniony czwartek. Prezydent Tadeusz Ferenc w obecności zebranych mieszkańców i przedstawicieli magistratu poinformował, że aquaparku nie będzie, skoro lokalizacja została oprotestowana.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że może chodzić o głosy wyborcze, choć oczywiście prezydent oficjalnym kandydatem jeszcze nie jest – komentują mieszkańcy osiedla. – Mamy nadzieję, że po nowym roku znowu nie wyskoczy z tym tematem i słowa dotrzyma!

Może w Malawie?
Przypomnijmy, że Komisja Gospodarki Komunalnej, Mieszkalnictwa i Ochrony Środowiska Rady Miasta Rzeszowa miała za zadanie poszukać innej lokalizacji dla aquaparku. – Komisja zaproponowała budowę mini parku wodnego w „widełkach” ulic Ofiar Katynia i Broniewskiego, gdzie nie trzeba wycinać drzew, a w pobliżu znajduje się parking strzeżony, który częściowo rozwiązałby problem infrastruktury. Rada samorządowa taki pomysł zaakceptowała – mówi Bronisław Sak, przewodniczący komisji, który przyznaje, że rozumie obawy mieszkańców o zbytnie zagęszczenie terenu parku Sybiraków.

– My wskazujemy tylko miejsca, ale to od inwestora będzie zależało, czy chce wykorzystać taką czy inną lokalizację. Moim zdaniem, najlepszym terenem dla aquaparku byłaby Malawa. Ale wcześniej należałoby ją przyłączyć do Rzeszowa – dodaje.

Coś dla dzieci i młodzieży
Mieszkańcy chcą przeznaczyć teren parku Sybiraków na inne cele niż urzędnicy miejscy. Ich zdaniem, tereny wymagają lepszej organizacji i zagospodarowania, tak by dzieci i młodzież mogła z nich w pełni korzystać. W budżecie obywatelskim na 2015 rok (RBO) zgłosili swoje propozycje inwestycji: Street Workout (koszt ok. 40 tys. zł), który zajął trzecie miejsce w tym budżecie, i duży plac zabaw dla dzieci (ok. 400 tys. zł), który uplasował się na szóstym. Inwestycje nie zmieściły się w puli RBO, ale miasto obiecało, że pieniędzy poszuka i postara się zrealizować więcej zadań.

Ewelina Nawrot

21 Responses to "Aquaparku nie będzie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.