
PIŁKA NOŻNA. REPREZENTACJA. W poniedziałek rozpoczęło się drugie zgrupowanie. Arkadiusz Milik, Łukasz Fabiański, Paweł Dawidowicz, Sławomir Peszko, Thiago Cionek i Jakub Wawrzyniak przylecieli w Bieszczady… helikopterem.
Rozpoczęło się drugie i najważniejsze zgrupowanie reprezentacji Polski przed mistrzostwami Europy. W Arłamowie kadrze nie zabraknie ptasiego mleka. We wtork pierwszy trening na wybudowanym za ok. 3 mln zł, najwyżej położonym boisku w kraju.
Gdy Adam Nawałka przyjechał w to miejsce po raz pierwszy, podobało mu się prawie wszystko. Znalazł tu ciszę i czyste powietrze. Do pełni szczęścia brakowało właśnie pełnowymiarowego boiska z naturalną trawą. Właściciele ośrodka zapewnili selekcjonera, że to nie problem. Wykarczowano więc zbocze góry, zwieziono w dół kilkanaście ciężarówek z ziemią i powstało cacko posiadające najwyższe światowe certyfikaty. Gatunek trawy jest taki sam co na stadionie narodowym w Warszawie i w ośrodku La Baule we Francji, murawa podgrzewana, powstała też trybuna na ok. 500 miejsc. Zajęta zostanie przez kibiców tylko we wtorek – w pozostałe dni treningi kadry będą dostępne jedynie dla przedstawicieli mediów. Kadra Nawałki jest otwarta, ale nie do przesady. Właśnie zaczął się etap, w którym kilka rzeczy trzeba ukryć przed ciekawskimi. A szpiegów nie brakuje.
„Lewy” i „Krycha” dopiero w czwartek
Biało-czerwoni będą zatem ćwiczyć na boisku położonym pół kilometra nad poziomem morza. W ośrodku znajdą mnóstwo atrakcji, m.in. ścianę wspinaczkową, strzelnicę, stadninę koni, park linowy i pole golfowe. O trzypoziomowym kompleksie spa, ultranowoczesnym zapleczu do fizjoterapii, kortach do tenisa bądź squasha nie ma co wspominać, bo to standard. Szefowie czterogwiazdkowego Hotelu Arłamów liczą, że kadra będzie tu przyjeżdżać regularnie. I że odpowiednio rozreklamuje ośrodek w miejscowości kojarzonej dotąd z przymusowym pobytem Lecha Wałęsy.
– W takich warunkach przygotowują się tylko najlepsze kluby Europy – stwierdził po przybyciu Arkadiusz Milik. Napastnik Ajaxu Amsterdam wzbudził niemałą sensację, lądując przed południem… śmigłowcem. Taki sam środek transportu wybrali też: Łukasz Fabiański, Paweł Dawidowicz, Sławomir Peszko, Thiago Cionek i Jakub Wawrzyniak. – Jak widzicie, zawodnicy docierają drogą powietrzną, lądową i morską – żartował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Nawałka. Pierwszy dotarł natomiast Bartosz Salamon, który z zespołem Cagliari wywalczył awans do Serie A. Dopiero w czwartek do kolegów dołączą największe gwiazdy: Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Grzegorz Krychowiak. Wszyscy rozgrywali w weekend mecze pucharowe i otrzymali od selekcjonera kilka dni wolnego. Walczący przeciwko Barcelonie Krychowiak schodził z boiska z grymasem bólu na twarzy, ale Nawałka zapewnił, że nie ma powodów do niepokoju. – Jestem zbudowany tym, jak najbardziej eksploatowani piłkarze reagują na myśl o zgrupowaniu. Im nie zależy na odpoczynku. Chcą dotrzeć do nas jak najszybciej, by w jak najlepszy sposób przygotować się do turnieju – podkreślał trener. Kadrze w Arłamowie przyglądać się będzie aż 120 dziennikarzy. Z kolei PZPN zarezerwował dla swoich ludzi 80 pokoi. Hotel przygotował też specjalną ofertę dla kibiców. Ośmiodniowy pakiet „Bliżej mistrzów” zyskał promocyjną cenę – od 1190 zł od osoby za noc. Podczas posiłków piłkarze będą oddzieleni od gości hotelowych, lecz w czasie wolnym od zajęć będzie można sobie zrobić zdjęcie bądź otrzymać autograf.
Równe szanse
W Arłamowie Polacy będą trenować na całego. Nawałka podkreślał, że wszyscy mają szansę na wyjazd do Francji. – Trzeba być przygotowanym na każdą okoliczność – nawiązywał do historii Pawła Wszołka, który wypadł z kadry po pechowym złamaniu ręki. – Czeka nas tu między innymi praca nad organizacją gry w ofensywie i defensywie – zdradził. Dziennikarze chcieli wiedzieć, skąd Nawałka czerpie model przygotowań, skoro wcześniej nie budował formy drużyny na tak wielki turniej. – Warsztat trenera to suma jego doświadczeń. Występowałem na mundialu, jako asystent Leo Beenhakkera byłem z Polską na mistrzostwach Europy – przypominał Nawałka, który za tydzień poda nazwiska 23 szczęśliwców, którzy pojadą na Euro.
Tomasz Szeliga



One Response to "Arłamów już biało-czerwony"