Aroganci mają władzę

PropolskiCzym jest arogancja władzy przekonałem się w miniony piątek, kiedy to przez cały dzień usiłowałem się połączyć z posłami PO i PSL, czyli koalicji rządzącej, żeby dowiedzieć się, co sądzą o planowanych cięciach w dopłatach dla zatrudnionych niepełnosprawnych. Jedynym, z PO, który odebrał telefon, był poseł Tomasz Kulesza, który co prawda w rzeczonym temacie raczej uciekł od komentarza, niż go wygłosił, ale przynajmniej próbował.

Drugim był poseł Mieczysław Kasprzak z PSL, ale on też nie miał nic do powiedzenia. Poseł Jan Bury telefonu nie odbierał, mimo że z niego na pewno korzystał. Ponadto otrzymał ode mnie SMS-a, ale mimo to mnie olał. Nie jestem przewrażliwiony na swoim punkcie, więc nie uraziło mnie to osobiście – po 8 godzinach prób olałem go również. Miałem jednak poczucie, że chcę przedstawić pewnej grupie obywateli stanowisko władzy, a ta władza ma ich gdzieś. Podobnie rzecz miała się z posłem Rynasiewiczem i panią poseł  Skowrońską, którzy będąc przedstawicielami partii mającej w nazwie obywatelskość, nie odbierają od obywateli telefonów.

W dodatku pani poseł po 3 dniach przysłała pismo informujące mnie, że w spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim nie może uczestniczyć, ma bowiem równie ważne spotkanie w Warszawie. Temat owego ważnego spotkania to „Rola Ochotniczych Straży Pożarnych w działaniach ratowniczych i ochronie ludności”. Równie dobrze mogłoby to być sympozjum na temat „wpływu monsunów na miesiączkowanie pingwinów”. Pani poseł najwyraźniej zakpiła sobie z niepełnosprawnych i ich pracodawców, bo jak sądzę, strażacy-ochotnicy jakoś by się podźwignęli z powodu nieobecności posłanki Skowrońskiej. Żeby było zabawniej, pani poseł przysłała też pismo, czy też może raczej bełkot, adresowany do marszałka Ortyla, w którym tłumaczy, że te cięcia są dla niepełnosprawnych i pracodawców dobre i że tylko niepełnosprawnym i pracodawcom się wydaje, że będzie gorzej, a tak naprawdę to będzie lepiej. I co najważniejsze, rządowi wcale nie chodzi o oszczędności, bo w 2014 roku wyda na niepełnosprawnych tyle samo pieniędzy co w tym roku. No i jeszcze, że tak w ogóle to wszystkiemu jak zwykle winna jest Unia Europejska.

Ludzie!!!!!! Toż to się nóż w kieszeni otwiera!!!! To po co do cholery całe to zamieszanie!? Ciekawe więc, kto będzie beneficjentem tych pieniędzy, skoro rząd wyda tyle samo, a pracodawcy i niepełnosprawni dostaną mniej? Argumentacja posłanki Skowrońskiej jest mniej więcej taka, jak pewnego pracodawcy, do którego pracownik przyszedł po podwyżkę. Ów pracodawca odrzekł wówczas: – „Przecież już dałem ci podwyżkę”. Zdumiony pracownik na to: – „Jak to? Kiedy?” Pracodawca ze spokojem: – „W zeszłym miesiącu wszystkim zabrałem po 300 zł, a tobie nie….”

PS Dziwnym trafem posłowie opozycji odbierali telefony karnie i bez problemu odpowiadali na pytania, a w temacie orientowali się bardzo dobrze. Na poniedziałkowym spotkaniu u marszałka też byli. Z obozu władzy nie przyszedł nikt. To się właśnie nazywa arogancja władzy…

Krzysztof Propolski

Leave a Reply

Your email address will not be published.