Atomowy przeciwnik Developresu

Atomowy przeciwnik Developresu
Nad Bałtykiem rzeszowską drużynę poprowadzi Stanisław Pieczonka, dotychczasowy asystent Mariusza Wiktorowicza. Fot. Wiesław Kozieł

ORLEN LIGA. Z tymczasowym trenerem Stanisławem Pieczonką i z minimalnymi szansami na urwanie choćby punktu rozpoczną siatkarki Developresu SkyRes drugą część sezonu. Rywalem rzeszowianek będzie w niedzielę wicelider Orlen Ligi Atom Trefl Sopot.

W premierze rozgrywek Developres przegrał w hali Podpromie z „Atomówkami” 0-3, ale jak pokazały następne tygodnie, to wcale nie był najgorszy występ naszego zespołu. Rzeszowianki miały pokonywać inne przeszkody i torować sobie drogę do celu, który zakładał zajęcie na koniec sezonu miejsca w czołowej szóstce. Jednak plan nie wypalił. Pierwszą rundę Developres ukończył na przedostatniej pozycji (4 punkty w 11 meczach), a za marne wyniki posadą zapłacił Mariusz Wiktorowicz. – Nie wszystkie transfery wypaliły. W sporcie czasem bywa tak, że nie uda się poskładać wszystkich puzzli – stwierdził na pożegnanie. Pracował w Rzeszowie 10 miesięcy, jego obowiązki przejął II trener Stanisław Pieczonka. To jednak wybór tymczasowy, wiele wskazuje, że mecz z Atomem będzie dla byłego przyjmującego Resovii pierwszym i ostatnim w roli głównodowodzącego.

Po najbliższej kolejce nastąpi przerwa na reprezentację, a Orlen Liga wznowi rozgrywki dopiero w połowie stycznia. Nowy trener miałby aż miesiąc na poznanie drużyny. Niewykluczone, że będzie to fachowiec z zagranicy. Takich w naszym kraju pracuje już siedmiu – sześć klubów zatrudnia Włochów, a rodzynek pochodzi z Argentyny.

Nie ma sensu rozpisywać się nad różnicą dzielącą kluby z Sopotu i Rzeszowa. Atom dysponuje iście… atomowym składem. Na każdej pozycji posiada gwiazdy. Są wśród nich reprezentantki Polski: środkowa Zuzanna Efimienko i atakująca Katarzyna Zaroślińska. Jest niesamowita przyjmująca Maret Balkestein-Grothues; Holenderka w środę wieczorem poprowadziła sopocianki do zwycięstwa nad Gorgonzolą Novara i awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzyń. Wynik niedzielnej konfrontacji wydaje się przesądzony i właśnie dlatego rzeszowianki powinny przede wszystkim myśleć o pokonywaniu własnych słabości. Nie mając nic do stracenia, łatwiej zostawić strachy w szatni. I grać bez kompleksów, tak jak ostatnio z niezwyciężonym Chemikiem Police.

ATOM – DEVELOPRES
Niedziela, godz. 15

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.