
Wśród 140 załóg znalazło się aż 20 reprezentantów Automobilklubu Rzeszowskiego.
Od czwartku do soboty Rzeszów będzie polską stolicą rajdów samochodowych. W największej sportowej imprezie Podkarpacia udział weźmie 140 załóg, także zagranicznych. Organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji.
21 Rajd Rzeszowski to 4. runda Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, 5. i 6. runda mistrzostw Słowacji i 8. runda Pucharu FIA Strefy Europy Centralnej. Zanim śmiałkowie wyjadą na trasy, w czwartkowy wieczór pokażą się kibicom podczas odcinka medialnego wokół Galerii Nowy Świat. Od piątku rozpocznie się wielkie ściganie na drogach powiatów rzeszowskiego i strzyżowskiego.
– W porównaniu z poprzednimi latami, trasy są trochę zmienione. Doszły dwa nowe odcinki specjalne Pstrągowa i Niechobrz – bardzo wymagające dla kierowców i atrakcyjne dla kibiców, bo jest się gdzie zatrzymać. Po raz pierwszy zawodnicy będą mogli się przygotować do startu w strefie dogrzania opon – opowiada o nowościach Damian Dobrowolski, wicedyrektor rajdu ds. sportowych.
Techniczne i widowiskowe odcinki
Rajd Rzeszowski słynie z odcinków trudnych technicznie i widowiskowych. – Wraca uwielbiany przez fanów przejazd przez bród w Lubeni. To kluczowy odcinek, najbardziej wymagający i najdłuższy, bo 25-kilometrowy. Najczęściej w tym miejscu ważą się losy rywalizacji – podkreśla Dobrowolski. A Jan Jędrzejko, nowy dyrektor imprezy, cieszy się z obecności aż 20 załóg Automobilklubu Rzeszowskiego. – Taka liczba świadczy o kondycji naszego środowiska. Poza tym ilość idzie w parze z jakością. Przecież w dziesiątce najlepszych mamy aż trzech kierowców z Rzeszowa – zauważa.
Tomasz Szeliga


