
RZESZÓW. Kontrole w czasie ferii w ramach akcji „Bezpieczny Autokar”.
Dzieci jadące autokarem na wycieczkę z Borka Starego do Rzeszowa musiały wracać autobusem kursowym. Inspekcja Transportu Drogowego sprawdziła pojazd, którym podróżowali uczniowie. Okazało się, że miał poważne usterki techniczne. Brakowało również aktualnego badania technicznego.
Województwo podkarpackie jest jednym z pięciu w kraju, w których aktualnie trwają ferie zimowe. Policjanci wspólnie z pracownikami Inspekcji Transportu Drogowego kontrolują autokary przewożące podróżnych do zimowych kurortów w stałych punktach kontroli. W Rzeszowie taki punkt działa przy hali na Podpromiu, od poniedziałku do piątku (w godz. 6-9). To działania w ramach akcji „Bezpieczny Autokar”.
W poniedziałek skontrolowano autokar, który przywiózł ok. 20 dzieci z Borka Starego na wycieczkę do kina w Rzeszowie. Autobus miał fatalne opony. Nie dość, że były one mocno zużyte, to w kilku miejscach inspektorzy odnotowali też mechaniczne uszkodzenia. Autokar nie miał ważnego badania technicznego, a kierowca nie rejestrował swojego czasu pracy – w tachografie brakowało wykresówki. Ponieważ dalsza jazda zagrażała bezpieczeństwu, inspektorzy wydali zakaz dalszej jazdy i zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu. Przewoźnikowi grozi kara administracyjna 7 tys. zł. Niestety, nie udało się skontaktować z przedsiębiorcą, nie było zatem możliwości podstawienia drugiego, sprawnego autokaru. Dzieci musiały wrócić do domu autobusem rejsowym.
wk



One Response to "Autokar, który przewoził dzieci, nie nadawał się do jazdy"