
SANOK. Coraz bliżej powstania fabryki.
Przedstawiciele sanockiej fabryki podczas 7. Międzynarodowego Forum Inwestycyjnego „Samarska platforma rozwoju biznesu” przekonywali, że na powstaniu w Nowokujbyszewsku montowni sanockich autobusów skorzysta nie tylko Autosan, ale i kontrahenci. – My nie będziemy płacić cła, dzięki czemu oni taniej kupią nasze autobusy – wyjaśnia Sławomir Łopatowski, dyrektor handlowy w Autosanie.
– Dla nas możliwość wypuszczania autobusów na drogi bezpośrednio z Rosji to bardzo korzystne rozwiązanie, bo mamy w zasadzie otwarty cały rynek krajów byłego związku radzieckiego, gdzie nie musimy płacić cła i mamy ulgi podatkowe. Dzięki temu możemy być konkurencyjni cenowo. Osiągamy efekt, jakiego nie uda nam się osiągnąć produkując w Sanoku – wyjaśnia nasz rozmówca.
Ale na Rosji apetyty przedstawicieli sanockiej fabryki się nie kończą. Mają ambicję “wjechać” do krajów byłego Związku Radzieckiego oraz Azji. Zdaniem Sławomira Łopatowskiego, mamy na to szanse, i to spore. – Nasze autobusy są technologicznie i jakościowo lepsze niż chińskie czy koreańskie, są też ekologiczne i tańsze w eksploatacji – argumentuje.
Rosjanie będą produkować nasze autobusy
Projekt zbudowania w Nowokujbyszewsku montowni autosanów, o którym informowaliśmy już na łamach naszego dziennika, nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Przedstawiciele sanockiej fabryki właśnie wrócili z wizyty z Rosji, skąd przywieźli dobre wiadomości. – Wszystko idzie zgodnie z planem, projekt nabiera coraz bardziej realnych kształtów – przyznaje zadowolony Sławomir Łopatowski.
Strony spotkały się, aby uzgodnić kolejny etap współpracy. Chodzi o ustalenie szczegółów technicznych związanych z wyposażeniem zakładu montażowego, prac nad projektem linii technologicznej do montażu autobusów, opracowaniem biznesplanu. Sporo pracy mają też marketingowcy, którzy zajmują się szukaniem zamówień. – Jestem bardzo zadowolony w efektów rozmów. Udało nam się osiągnąć to, co sobie założyliśmy. Wszystko poszło zgodnie z planem. Teraz czekamy na rewizytę. Mam nadzieję, że uda nam się spotkać w marcu w Autosanie – dodaje nasz rozmówca.
Jest o co walczyć
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, produkcja w rosyjskim zakładzie ruszy jeszcze w tym roku. Według założeń, w pierwszym półroczu z taśmy montażowej ma zjechać 80 autobusów. Później, aby produkcja w ogóle była opłacalna, fabryka musi wyprodukować co najmniej 200 autobusów rocznie. W latach 90. w fabryce, gdzie teraz ma powstać montownia autosanów składano już sanockie autobusy. Na drogi Samary z rosyjsko-polskiego zakładu wyjechało ponad 1200 autobusów.
– O zamówienia się nie martwimy. Wprawdzie chińskie czy koreańskie autobusy są tańsze od naszych, ale azjatycki rynek jest bardzo duży, jest miejsce dla kilku producentów. Jest więc o co powalczyć – przyznaje Sławomir Łopatowski.
Martyna Sokołowska



7 Responses to "Autosan w Rosji"