
SANOK. Podczas kampanii samorządowej Jarosław Kaczyński zapowiedział rozpoczęcie w Autosanie produkcji supernowoczesnych autobusów elektrycznych, ale po zakończeniu kampanii wyborczej temat ucichł.
Sanocki Autosan, który miał uczestniczyć w rządowym projekcie na zaprojektowanie i budowę polskiego elektrycznego autobusu, został z niego wykluczony. Chodzi o projekt Narodowego Centrum Badań Rozwoju, które w ramach konkursu Bezemisyjny Transport Publiczny chce stworzyć całkowicie polski autobus elektryczny. Chodzi o zaprojektowanie autobusu na prąd i wodór, zbudowanie prototypu tego pojazdu, a później wdrożeniu go do produkcji.
Jak tłumaczy NCBR, projekt wart ponad trzy miliardy złotych, ma być odpowiedzią na potrzeby zgłaszane przez polskie miasta zainteresowane rozwojem ekologicznego transportu miejskiego. Dotyczy zaprojektowania i wyprodukowania ponad 1000 autobusów nowej generacji dla kilkudziesięciu miast i gmin w Polsce.
W grudniu ubiegłego roku NCBR wybrało trzy firmy, które miały podjąć się realizacji projektu – były to konsorcja Ursus Busa, Autosanu i Politechniki Śląskiej. Przetarg zgodnie z procedurą został skontrolowany przez Urząd Zamówień Publicznych. Okazało się, że oferty Autosanu i Politechniki Śląskiej nie spełniają zawartych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. W wyniku wykrytych nieprawidłowości obie oferty zostały odrzucone. Na pokładzie został tylko Ursus Bus i to on zajmie się realizacją rządowego projektu.
– Startując w każdym postępowaniu przetargowym wykonawca liczy na wygraną, więc każda decyzja o odrzuceniu oferty czy o przegranej nie jest komfortowa – komentuje Eugeniusz Szymonik, który od stycznia jest prezesem Autosanu.
Jednocześnie zapewnia też, że informacja o wykluczeniu z projektu NCBR nie będzie miała wpływu na funkcjonowanie fabryki w ciągu najbliższych trzech lat. – Przetarg dotyczy ewentualnej produkcji autobusów elektrycznych w okresie od lipca 2022 do końca 2023 roku. Działamy zgodnie z przyjętymi wcześniej planami i harmonogramami, w tym nad autobusem elektrycznym, który może być sprzedawany zarówno w ramach programu NCBR jak również w ramach otwartego rynku autobusowego – dodaje prezes spółki.
Przedstawiciele Autosanu na razie nie udzielają informacji, czy odwołają się od tej decyzji. Władze spółki mają na to 10 dni. Jeśli tego nie zrobią, bądź ich odwołania nie zostaną uwzględnione, NCBR podpisze umowę z Ursusem, który na realizację projektu będzie miał czas do 31 grudnia 2023 roku.
Wykluczenie z projektu dla producenta z Sanoka oznacza to nie tylko straty finansowe, ale i dostęp do innowacyjnych rozwiązań oraz szansę na znalezienie się w gronie liderów elektromobilności.
Próba dźwignięcia z kolan motoryzacyjnej legendy z Sanoka trwają od kilku lat. Upadłą fabrykę w 2016 roku kupiła Polska Grupa Zbrojeniowa, która cały czas szuka pomysłu na tchnienie nowego życia w zakład z ponad 180-letnią historią. Fabryka w rekordowym tempie zaprojektowała i zbudowała autobus zasilany gazem CNG, opracowała także model autobusu elektrycznego, który testowany był. m.in. w Niemczech. Cały czas zajmuje się także produkcją miejskich autobusów. W ubiegłym roku z taśm montażowych zjechało około stu pojazdów. To zdecydowanie za mało, aby produkcja była rentowna.
Ratunkiem dla fabryki miała być m.in. produkcja autobusów elektrycznych. Pod koniec października ubiegłego roku w kampanii samorządowej Jarosław Kaczyński (prezes PiS) zapowiedział przejęcie Autosanu przez Polską Grupę Energetyczną i rozpoczęcie w Sanoku produkcji supernowoczesnych autobusów elektrycznych, ale po zakończeniu kampanii wyborczej temat ucichł.
Eugeniusz Szymonik, nowy prezes Autosanu, od lat związany z branżą motoryzacyjną, założyciel i wieloletni prezes spółki „Mobilis”. W rozmowach z dziennikarzami zapowiada zwiększenie zatrudnienia i produkcji. Chce też w kooperacji z PGE rozwijać produkcję autobusów elektrycznych.
Martyna Sokołowska



One Response to "Autosan wykluczony z rządowego projektu"