
PODKARPACIE. 12 szczelin w asfalcie pod Rzeszowem. Przyczyna pęknięć to najprawdopodobniej błędy technologiczne wykonawców.
Roztopy odsłaniają pęknięcia na podkarpackim odcinku autostrady A4. Na razie zauważono kilkanaście szczelin w okolicy Rzeszowa. Według wstępnych informacji, przyczyna zniszczenia nawierzchni jest najprawdopodobniej podobna jak w przypadku A1 i A2, czyli błędy wykonawców.
Według nieoficjalnych informacji pęknięcia pojawiły się na odcinku od węzła Rzeszów Centralny do Węzła Rzeszów Wschód budowanym przez Mostostal oraz na fragmencie S19 łączącym się z węzłem Rzeszów Wschód, którego wykonawcą jest firma MSF. Na odcinku Mostostalu pojawiło się 11 pęknięć. Jedno zauważono na drodze budowanej przez MSF. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nie podaje jeszcze pełnego rozmiaru wykrytych uszkodzeń i wad. Jak mówi Urszula Nelken, rzecznik prasowy GDDKiA – Na Podkarpaciu niedawno stopniał śnieg i uszkodzenia są dopiero sprawdzane.
Jak się dowiedzieliśmy, spękania zostały zauważone, kiedy na autostradzie pojawili się pracownicy GDDKiA, aby skontrolować stan warstw bitumicznych (asfaltu) położonego przed zimą. Okazało się, że w kilkunastu miejscach zauważyli pęknięcia i szczeliny w nawierzchni autostrady i pobrali tam próbki do badania.
– Najprawdopodobniej przyczyna uszkodzeń jest podobna jak w przypadku autostrady A2 – mówi Urszula Nelken. – Tam wbrew zasadom nieodpowiednio dokonywano połączeń pomiędzy fragmentami położonych warstw. To jednak wstępna teza, dopiero badania próbek wskażą na pewno jaka jest przyczyna pęknięć na A4 – zastrzega pani rzecznik.
***
Gdy się człowiek spieszy… każdy zna zakończenie tego porzekadła. Budowa autostrady ujawniła, że pośpiech nie służy jakości. Autostrada jeszcze nie jest gotowa a już pojawiają się na niej pęknięcia. Co tu komentować. To fakty świadczą za siebie.
Inna mądrość ludowa mówi, że problemom w małżeństwie winne są zawsze dwie strony, żona i teściowa. Tutaj zarówno wykonawcy, jak i nadzór, czyli Generalna Dyrekcja swój udział w winie ma. Jednak jest też trzeci winowajca, partia rządząca. Od początku autostrada powstawała pod polityczną presją. Chodziło o magiczną datę – czerwiec 2012 i wątpliwy prestiż rządu. Zapewne stąd też brał się pośpiech.
Sytuację można spuentować inną mądrością ludową: co nagle to po diable.
Artur Getler



3 Responses to "Autostrada A4 pęka. Niestety, nie z dumy"