
RZESZÓW. Punkt, w którym radni zabierali głos w różnych sprawach przesunięto na koniec.
Zmiany w harmonogramie wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa wywołały burzę wśród radnych. W miejsce punktu 3 – „Oświadczenia i informacje”, znalazł się punkt „Komunikaty Prezydenta Miasta Rzeszowa i Przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa”. Radni opozycji stwierdzili, że są to „zabiegi mające charakter polityczny”.
– Nie rozumiemy, dlaczego punkt „Oświadczenia i informacje” został przełożony na sam koniec. Wcześniej znajdował się w porządku na trzecim miejscu, a teraz pojawił się punkt „Komunikaty Prezydenta Miasta Rzeszowa i Przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa”. Dlaczego dzieli się Radę Miasta Rzeszowa na równych i równiejszych, i dlaczego prezydent, który jest gościem, ma specjalny przywilej i punkt, w którym tylko on może zabierać głos? Takie zabiegi mają charakter polityczny i zakłócają balans. Żądamy wyjaśnień, dlaczego taki zabieg został wprowadzony – pytał Marcin Fijołek, szef klubu radnych PiS.
Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa, wyjaśnił, że to on ustala porządek obrad i podjął taką decyzję: – Do tej pory ten punkt nie był poświęcany na merytoryczną dyskusję, tylko właśnie na politykę, więc go przesunąłem na sam koniec, bo tam jest miejsce, jeśli będziecie chcieli politykę prowadzić – mówił Dec.
Przewodniczący stwierdził, że komunikaty prezydenta są czysto techniczne, a jeśli radni chcą dyskutować na jakiś konkretny temat, to mogą wprowadzić odpowiedni punkt w harmonogramie.
– Punkt „komunikaty i oświadczenia prezydenta” jest inspirowany na innych miastach i jest tu miejsce np. na ogłoszenie o protokole i zdarzeniach, które dotyczą wszystkich państwa – mówił Dec.

Radny Grzegorz Koryl stwierdził, że przewodniczący rady nie jest apolityczny, bo reprezentuje Platformę Obywatelską. Tak samo odniósł się do prezydenta Rzeszowa, który, jego zdaniem, będzie przedstawiał informacje marketingowe. Te zapowiedzi się potwierdziły, gdy doszło do punktu 3. Wówczas zastępca prezydenta Stanisław Sienko mówił o kolejnych nagrodach zdobytych przez Rzeszów. – Pan prezydent jest gościem na sesji, a radni powinni mieć możliwość zabierania głosu na różne tematy – mówił Koryl.
Zdaniem Konrada Fijołka z Rozwoju Rzeszowa, punkt „Oświadczenia i informacje” był przez radnych PiS wykorzystywany jako tuba polityczna.
Po burzliwej dyskusji radni PiS zawnioskowali, żeby głosu prezydentowi i przewodniczącemu udzielić na samym końcu sesji, po tym, jak poprzednio wypowiedzą się sami radni. To jednak nie spotkało się z akceptacją większości radnych.
Punkt „Oświadczenia i informacje” został wprowadzony kilkanaście lat temu na wniosek Andrzeja Deca, żeby radni mogli zabierać głos w innej sprawie niż te, zawarte w harmonogramie obrad. – Wprowadziliśmy ten punkt i wpisaliśmy go do Statutu, co ja dzisiaj uznaję za błąd, ale tak już zostało – podsumował Dec.
Blanka Szlachcińska


