Bandyta z Ukrainy ukradł milion złotych

Według zeznań pokrzywdzonego, napadu dokonał obywatel Ukrainy. Policja wciąż poszukuje bandyty. Fot. Kamil Krukiewicz
Według zeznań pokrzywdzonego, napadu dokonał obywatel Ukrainy. Policja wciąż poszukuje bandyty. Fot. Kamil Krukiewicz

PRZEMYŚL. Brutalny napad na kantor. Pobity właściciel trafił do szpitala.

Śledczy dysponują rysopisem mężczyzny, który najprawdopodobniej dokonał napadu na kantor przy przemyskim bazarze. Wszystko wskazuje na to, że jest to obywatel Ukrainy. Jak utrzymuje pokrzywdzony, miał on zabrać z jego kantoru okrągły milion złotych.

Przypomnijmy: w piątek (18 listopada) po godz.18 para przypadkowych osób przechodziła tuż obok licznych w tym miejscu i o tej porze już nieczynnych kantorów wymiany walut. Nagle z jednej z „budek” usłyszała wołanie o pomoc. Drzwi kantoru były jednak zamknięte. Para szybko pobiegła do siedziby Straży Miejskiej, która znajduje się opodal i zgłosiła strażnikom, co słyszała. Ci natychmiast wezwali policję, a ta strażaków, którzy sforsowali drzwi. Wewnątrz była jedna osoba, właściciel kantoru. Był pobity, ale przytomny. Z urazem głowy trafił do szpitala. – Pokrzywdzony został uderzony w głowę ciężkim przedmiotem tępokrawędzistym, być może rurką – informuje rzecznik prasowa przemyskiej Prokuratury Okręgowej, prok. Marta Pętkowska. – Nadal przebywa w szpitalu, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – dodaje.

Policja na początku udzielała skąpych informacji na temat napadu, teraz prokuratura podaje więcej szczegółów. – Według zeznań pokrzywdzonego, napadu dokonał obywatel Ukrainy znany mu jako klient kantoru – wyjaśnia prok. Pętkowska. Jak utrzymuje właściciel kantoru, w piątek zatelefonował do niego klient – Ukrainiec i umówił się z nim na późniejszą godzinę, już po zamknięciu, by wymienić większą kwotę pieniędzy. Nie szło jednak o jakąś zawrotną sumę. Zamiast niego pojawił się jednak sprawca napadu, także znany mu jako klient kantoru. Pokrzywdzony twierdzi, że łupem złodzieja padł okrągły milion złotych w rożnych walutach.

Wszystko wskazuje na to, że umawiający się z pokrzywdzonym i sprawca napadu działali w zmowie. Policja dysponuje dość dokładnym porterem pamięciowym napastnika dzięki zeznaniom właściciela kantoru. Na razie jednak nie został on upubliczniony. Wszelkie czynności w tej sprawie prowadzi na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Przemyślu przemyska KMP.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.