
Kij baseballowy, kilka sztuk noży oraz broń gazową znaleźli policjanci w bmw w rejonie ul. Inwestorów w Mielcu. Kierowca pojazdu przekonywał, że trzyma je dla swego bezpieczeństwa. Miał przy sobie też narkotyki, ale nie posiadał prawa jazdy.
Do zdarzenia doszło w niedzielny (27 bm.) poranek. Wówczas to policjanci patrolujący ul. Inwestorów zauważyli bmw, którego kierowca nerwowo się zachowywał. Kiedy legitymowali go, nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego znajduje się w tym miejscu, ani z jakiego powodu siedzi w aucie zaparkowanym w rejonie posesji nienależącej do niego.
Nie pierwszy raz na Inwestorów
Podczas kontroli osobistej w kurtce mężczyzny policjanci znaleźli woreczek strunowy z zawartością białego proszku. Dodatkowo w samochodzie znaleźli kij baseballowy, kilka sztuk noży, kominiarkę, kilka telefonów komórkowych, pistolet gazowy, pieniądze i woreczki z suszem roślinnym. 31-latek tłumaczył, że kij, noże i pistolet gazowy posiada, by zapewnić sobie bezpieczeństwo. Wstępne badania potwierdziły, że znalezione przy nim substancje to narkotyki. Mundurowi przeszukali lokal zajmowany przez mężczyznę i zajęli jego pojazd.
Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach okazało się, że 31-latek nie posiada prawa jazdy. Dotychczas zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić mu zarzut posiadania narkotyków. Bardzo możliwe, że niebawem usłyszy on kolejne zarzuty.
To nie pierwsza taka sytuacja w rejonie ul. Inwestorów w Mielcu. Dwa tygodnie temu policjanci natknęli się tam na samochód w zaciemnionym rejonie. W środku pojazdu znajdowali się trzej nastoletni mieszkańcy gminy Tuszów Narodowy. Mieli amfetaminę, którą udzielali i zażywali. Jednemu z mężczyzn grozi za to do 8 lat więzienia.
Paweł Galek


