Basen w dobie koronawirusa. Czy to bezpieczne?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie ma limitów związanych z liczbą osób przebywających w określonym czasie na basenie. Fot. Czytelnik

Kilkaset, a nawet kilka tysięcy osób jednego dnia na basenie. Jedni bez oporów korzystają z pływalni, inni z niepokojem patrzą na pełne baseny i pytają. – Czy to aby bezpieczne?

Pod koniec lipca rząd zniósł ograniczenia dotyczące ilości osób przebywających na basenie. W sierpniu pogoda dopisała, nic więc dziwnego, że pływalnie przeżywają oblężenie. Tylko w jeden weekend Centrum Rehabilitacji i Sportu odwiedziło ponad 5 tys. amatorów wodnych kąpieli. Najwięcej osób jak informuje Dorota Jarosz, kierownik CRiS w Sanoku, z basenów korzysta w weekend, ale i w tygodniu kiedy żar leje się z nieba na pływalni jest tłoczno. Nie wszyscy jednak z entuzjazmem przyglądają się tłumom na basenach. – Mamy szczyt zachorowań, a basen pełny, ludzie bez maseczek, stłoczeni obok siebie – alarmuje czytelnik Super Nowości. 

Maseczki i dezynfekcja obiektu

Pytanie o kwestie bezpieczeństwa w sanockim kompleksie zadaliśmy Dorocie Jarosz, kierownik Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku. Nasza rozmówczyni zapewnia, że zarówno odkryta jak i kryta część kompleksu jest bezpieczna i została przygotowana dla odwiedzających zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami sanitarnymi. – Zamontowaliśmy podajniki ze środkiem do dezynfekcji, wprowadziliśmy oznakowania zobowiązujące klientów do zakrywania nosa i ust. Personel sprzątający stosuje specjalistyczne środki dezynfekujące. Po zamknięciu basenu przeprowadzana jest kompleksowa dezynfekcja obiektu – informuje kierownik sanockiego kompleksu. Każdy, kto wchodzi na obiekt, ma obowiązek zakrywania ust i nosa. – Maseczkę można zdjąć dopiero w szatni przed wejściem na strefę basenową – uściśla Dorota Jarosz. Podobna procedura obowiązuje przy wyjściu, wszyscy w szatni muszą założyć maseczkę i tak zabezpieczeni opuścić obiekt.

Koronawirus w wodzie?

Sama woda na basenach, czy wodnych placach zabaw nie stanowi źródła zakażenia COVID-19, pod warunkiem, że jest odpowiednio uzdatniana i dezynfekowana. Zgodnie z opinią Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, COVID-19 nie jest chorobą wodozależną. – Zastosowanie standardowych procedur uzdatniania i dezynfekcji wody basenowej eliminuje cząstki mikroorganizmów, w tym także wirusy. Możemy zapewnić wszystkich klientów, że jakość wody jest regularnie badana, a wyniki dostarczane są do sanepidu. W lipcu mieliśmy kontrolę basenu zewnętrznego przeprowadzoną przez pracowników sanockiego sanepidu, która nie wykazała żadnych odchyleń od norm i zaleceń – informuje kierownik CRiS w Sanoku. Ryzyko zakażenia stwarza samo skupisko ludzkie, ewentualny brak zachowania zalecanego dystansu między korzystającymi z ośrodków rekreacji, nieprzestrzeganie zasad higieny mycia rąk, dezynfekcji pomieszczeń. – Apelujemy do wszystkich korzystających z naszego obiektu o rozwagę, zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa i stosowanie się do wytycznych – podsumowuje Dorota Jarosz.

Martyna Sokołowska

2 Responses to "Basen w dobie koronawirusa. Czy to bezpieczne?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.