#bazarek – zakamuflowane sondaże w trakcie ciszy wyborczej

Fot. Bogdan Myśliwiec

KRAJ. Archaiczny przepis o ciszy wyborczej nie ma już większego sensu. Przynajmniej w sieci, gdzie internauci sprytnie ją obchodzą.

„Podkarpacie pełne pistacji po 45 zł i konfitur po 12 zł o godz. 11.05. ale kolendra chodzi po więcej niż 33 zł, co jest fenomenem i w ogólnym rozrachunku może być kluczowe na wieczorne ceny w całym kraju. O 13.00 pierwszy przegląd ogólnopolskich cen w całym kraju. #bazarek#” Notowania cen na giełdzie? Dane ze sklepów? Bynajmniej. W ten sposób internauci na bieżąco podawali sondażowe wyniki wczorajszych wyborów.

Cisza wyborcza? Nie w Internecie, a już na pewno nie na Twitterze. Od kilku lat Twitter jest miejscem przecieków, gdzie specjaliści od sondaży, dziennikarze albo osoby z otoczenia partyjnego podają aktualne wyniki głosowania. Zwykli użytkownicy sieci bardzo szybko rozpowszechniają te informacje i sami zdradzają, na kogo oddali swój głos. Jak? Zamiast podawania nazw partii, głośno komentują ceny „produktów” na „wyborczym bazarku”. I tak wczoraj Prawo i Sprawiedliwość nazywano najczęściej pistacjami, Koalicję Europejską – kolendrą, mieszanką wedlowską albo sałatką wielowarzywną. Zjednoczona Lewica dla internautów to zlewki, Kukiz ’15 – ciastka. Konfederacja – konfitury, natomiast Wiosna: biedronki, wiosła, czy rowery.

Fot. Twitter

Samego hashtagu #bazarek użyto kilka tysięcy razy. Przykłady? „#Warszawa, #bazarek. wieści z bazaru. 837 osób potwierdziło info, że ceny mają się tak. Kolendra po 56 zł, pistacje 22 zł, wiosła 12 zł, konfitury nieznacznie drożeją… Kolejne info po 16.” Albo wieści z regionu: „Podkarpacie pełne pistacji po 45 zł i konfitur po 12 zł o godz. 11.05. ale kolendra chodzi po więcej niż 33 zł, co jest fenomenem i w ogólnym rozrachunku może być kluczowe na wieczorne ceny w całym kraju.” Pojawiły się też informacje, że pistacje tanieją na rzecz konfitur.

Niektórzy też chwalili się, na kogo postawili: ”Kupiłam z mężem na #bazarek 2 paczki #pistacji, Nie znam nikogo, kto kupowałby #kolendra, boja się, że im się dzieci od tego pochorują. Tu na #Podkarpaciu zawsze lud lubił #pistacje.” – napisała Agnieszka.

Według danych krajowych na 15.30 sytuację przedstawiano następująco: „Wstępne wyniki ogólnopolskie (exit) Kolendra 37 Pistacje 35 Konfitury 10 Biedronki 9 Ciastka 5.” Tuż po 16 podano inną prognozę z 4 „ryneczków”: Pistacje 43.6 zł Kolendra 37.4 zł Konfitury 9.3 zł Ciasteczka 5.2zł Padał 3.8 zł.” „Wszystkie puszczane do tej pory ceny z niedzielnych zakupów nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Paragony, w związku z awarią w kasie, wydawane będą najwcześniej po godz. 17.30 – stwierdził jeden z użytkowników. Powód? „Pistacje mają dość dużo, bo na zachodnie bazarki ludzie chodzą później, na wschodzie po kościele, więc ceny tak wcześnie nie mają znaczenia”.

Oprócz relacjonowania wyników wyborów Twitter był wczoraj również w dużej mierze miejscem wymiany zdań i uszczypliwości. „Uważajcie na bazarku na Pistacje bo są pakowane w Polsce ale pochodzenie mają zupełnie inne. Ponoć z Izraela” – napisał Król Szyderców. „Konfitury prosto z Niemiec podobno” – stwierdził w odpowiedzi Rafał. Realista?: „Wolę jeść PiStacje w cieście niż z KOnfiturą łazić po mieście #bazarek. Dla niektórych słodycze nie były dobrą opcją. „Mam nadzieję, że tak jak ja Polacy pogonią niesmaczne lody pistacjowe z konfiturą” – skwitował jeden z internautów.

Wioletta Kruk

3 Responses to "#bazarek – zakamuflowane sondaże w trakcie ciszy wyborczej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.