Będą kary za nieposłanie dziecka do szkoły

Za tydzień uczniowie wrócą do swoich klas. Fot. pixaby

Jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych u dziecka czy innych członków rodziny, zatrzymanie ucznia w domu od 1 września w obawie przed zakażeniem stanowi naruszenie obowiązku szkolnego – pisze piątkowa „Rzeczpospolita”. Grozi za to grzywna do 10 tys. zł. – A jeśli dziecko zarazi się w szkole, to kto za to odpowie? – pyta mama 11-niego syna, która planowała zostawić go w w domu przez pierwsze tygodnie roku szkolnego.

Mam dwójkę dzieci. Są zdrowe, ale ja sama należę do grupy podwyższonego ryzyka. Choruję na dwie choroby narażające mnie na ciężki przebieg COVID-u. Od kilku dni mamy potężny wzrost zakażonych, ale to nie przeszkadza w otwieraniu szkół. Nie tylko ja martwię się, co będzie, kiedy dzieci wrócą z wycieczek, na których były w całej Polsce, albo i za granicą. Szkoły mogą być kolejnymi ogniskami wirusa – nie ma złudzeń jedna z matek. – Chciałam to przeczekać i nie puszczać synów przez pierwsze dni, żeby nie przynieśli wirusa do domu. Jeśli przepisy doprowadzą do śmierci rodzica, to kto za to odpowie? – pyta.

We Włoszech przesunięto początek roku o 2 tygodnie, po to, żeby ujawniły się powakacyjne zakażenia. W Polsce na taki ruch się nie zdecydowano.

Dla kogo lekcje indywidualne?

Dosłownie na kilka dni przed 1 września dyrektorzy szkół są w pełnej gotowości. – Mamy wytyczne MEN, MZ oraz GIS i opracowujemy wewnętrzny regulamin funkcjonowania szkoły, a więc nasze oczekiwania i wobec uczniów, rodziców, ale także samych pracowników. Będziemy oczekiwali, żeby młodzież dojeżdżająca przestrzegała zasad, jakie obowiązują w środkach komunikacji. Oczywiście my zadbamy o szkołę oraz środki do dezynfekcji rąk – m?i Andrzej Szymanek dyrektor II LO w Rzeszowie. – Będziemy jednak zalecali, by po budynku poruszali się w przyłbicach bądź maseczkach, natomiast gdy wejdą już do klas lekcyjnych, nie będziemy już tego wymagać – zaznacza. Uczniowie mają się jak najrzadziej przemieszczać, tak by uniknąć ścisku na korytarzach. Nie będą zmieniać pracowni (z wyjątkiem m.in. informatyki) i to nauczyciele – zaopatrzeni w przyłbice i maseczki – mają do nich przychodzić.

Co ze zwolnieniem uczniów z zajęć? – W przypadkach uzasadnionych – a takie mamy co roku – bo są osoby, które chorują i wymagają kształcenia indywidualnego, będzie nauczanie indywidualne. W dobie pandemii możemy podejść do niego bardziej rzeczowo – jeżeli uczeń po ciężkiej chorobie, ma osłabiony układ odpornościowy, to wizyta nawet kichającego nauczyciela nie jest wskazana i myślę, że zajęcia można poprowadzić online – przekonuje Andrzej Szymanek. Dyrektor ocenia, że rodzice nie będą przesadzać i masowo zwalniać z lekcji swoich podopiecznych.

Bezpodstawne zatrzymanie w domu karalne

Niektórzy woleliby jednak przeczekać. Czy można zatrzymać dziecko w domu przez pierwsze tygodnie września? „Rodzic może zostawić dziecko tylko wtedy, gdy w domu znajduje się członek rodziny objęty kwarantanną lub jest to uzasadnione chorobami dziecka, w tym objawami infekcji dróg oddechowych lub choroby przewlekłej – na podstawie opinii lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad uczniem z taką chorobą“ – poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, na które powołuje się „Rz“. Jeżeli uczeń nie realizuje obowiązku szkolnego (a ten dotyczy dzieci od 7. do 18. roku życia) lub nauki rodzic ponosi konsekwencje, które wynikają z art. 42 prawa oświatowego, który mówi, że w razie nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej pół miesiąca rodzic może zostać ukarany grzywną do 10 tys. zł.

– A jeśli dziecko zarazi się w szkole, to kto za to odpowie? – pyta mama 11-niego syna. – Sama chciałam go zostawić w domu. O ile dobrze pamiętam, według przepisów to rodzic pisze usprawiedliwienie nieobecności dziecka i do tej pory wystarczało. Nikt się nie przejmował, kiedy dzieci nagminnie wagarowały, a teraz, gdy chodzi o zdrowie, mamy płacić karę? – pyta. Jej zdaniem, ministerstwo powinno zadbać o rzetelną edukację online. – Samo mówienie, że przechodzimy na zdalne nauczanie nie wystarczy, bo wszyscy wiemy, jak ono wyglądało do tej pory, a to tylko kwestia czasu, że do tego wrócimy.

Wioletta Kruk

Leave a Reply

Your email address will not be published.