
NIENADÓWKA, GM. SOKOŁÓW MAŁOPOLSKI. PSE tłumaczy, że wykonawca działa na podstawie prawa.
Od kilku tygodni w miejscowości Nienadówka na działkach, które znajdują się pod linią energetyczną trwa wycinka drzew i krzewów. Właściciele gruntów twierdzą, że wykonawca działający na zlecenie Polskich Sieci Elektroenergetycznych wykonuje prace nielegalnie i należą się im odszkodowania. PSE informuje, że Drwalex działa zgodnie z prawem, a odszkodowania mogą zostać wypłacone w wypadku szkód powstałych na skutek prowadzonych prac.
„Wykonawca – firma DRWALEX z Płocka – miał podstawę prawną do przeprowadzenia prac: Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA posiadają decyzję administracyjną z dnia 15.09.1982 r., wydaną przez Naczelnika Miasta i Gminy w Sokołowie Małopolskim na podstawie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Ta decyzja zapewnia PSE S.A. trwały tytuł prawny do dostępu do urządzenia przesyłowego w celu m.in. niezbędnych wycinek drzew znajdujących się pasie technologicznym linii 750 kV Rzeszów-Granica RP. Istniała zatem podstawa prawna do prowadzenia prac wycinkowych.” – czytamy w oświadczeniu przesłanym przez Beatę Jarosz-Dziekanowską, rzecznik prasową PSE. Jak tłumaczy, w ramach umowy wykonawca zobowiązał się m.in. do pozyskania wszelkich niezbędnych zgód koniecznych do przeprowadzenia zleconych prac oraz uregulowania ewentualnych kosztów związanych z wypłatą odszkodowań na rzecz osób, którym została wyrządzona szkoda na skutek prowadzenia prac wycinkowych. Wziął na siebie także pełną odpowiedzialność za wszelkie skutki wycinki.
Co z tym odszkodowaniem?
– Otrzymałem wiadomość od PSE, która potwierdza, że odszkodowania się należą. To co tłumaczył właściciel, nie jest prawdą. PSE w ramach przetargu zawarło, że wykonawca ma wypłacić odszkodowania, ale jest nieuczciwy, bo ile nie wypłaci, tyle mu zostanie w kieszeni. Tak nie powinno być – oświadcza Andrzej Ożóg, burmistrz Sokołowa Małopolskiego. Zdaniem burmistrza właściciele, którzy podpisali zgody na wycinkę, mogą się z nich wycofać. – Umowa zgodnie z polskim prawem powinna być ekwiwalentna. To jednostronne oświadczenie wolo, z którego można się wycofać. A wykonawca robi to na granicy prawa. Każdemu, jeżeli ma jakieś straty w związku z tym działaniem należy się więc odszkodowanie – twierdzi burmistrz.
Jak się okazuje, to nie takie oczywiste. Odszkodowania wypłaca się w przypadku gruntów leśnych. – Tereny znajdujące się w pasie technologicznym linii 750 kV w rejonie wsi Nienadówka zostały wylesione, a ich obecny status to „tereny różne”, zatem odszkodowania są należne jedynie w wyniku ewentualnych szkód, które mogłyby powstać na skutek prowadzonych prac – informuje rzecznik PSE. Dotyczy to np. zniszczeń powstałych przy użyciu ciężkiego sprzętu.
Wioletta Kruk



One Response to "Będą odszkodowania za wycinkę w Nienadówce?"