
ŁAŃCUT. Związkowcy z Polmosu wciąż walczą o miejsca pracy.
Decyzją właściciela łańcuckiej fabryki wódek 130 osób dostanie wypowiedzenia, a produkcja wódki ma zostać przeniesiona do Stargardu Gdańskiego. Nie godzą się z tym samorządowcy i pracownicy Polmosu. Trwa zacięta walka o miejsca pracy. W sobotę w Łańcucie odbędzie się kolejna pikieta w obronie miejsc pracy.
W fabryce pracuje aktualnie 159 osób, z czego 130 pracowników ma dostać wypowiedzenia w ramach zwolnień grupowych. Polmos istnieje już od 250 lat. Przy fabryce funkcjonuje jedyne w Polsce Muzeum Gorzelnictwa. – W sobotę w Łańcucie na skrzyżowaniu przy ulicy Żardeckiego przy drodze krajowej nr 4 odbędzie się kolejna pikieta w obronie miejsc pracy w łańcuckim Polmosie – informuje Anna Kusz, związkowiec z fabryki.
– Rozmowy nadal trwają. Zaproponowaliśmy wykup akcji żebyśmy mogli sami produkować. Póki, co właściciele się na to nie godzą. Do dalszych negocjacji zostanie powołany mediator – dodaje Anna Kusz. 31 maja związkowcy i pracownicy pikietowali przed Ambasadą Francji w Warszawie. 7 czerwca ma odbyć się spotkanie z właścicielem fabryki.
Justyna Paszkiewicz


