Będą problemy z wypłatą 500 plus

Związkowcy zapowiadają, że jeśli rząd i centrala ZUS-u nie spełnią ich postulatów, to w październiku zostanie przeprowadzony ogólnopolski strajk, m.in. w rzeszowskiej siedzibie ZUS. Fot. Wit Hadło

W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych coraz bliżej do ogólnopolskiego strajku. Związkowcy zapowiadają, że może do niego dojść już w październiku. Na razie nie jest znany dokładny termin tego protestu. Pracownicy wówczas odeszliby od biurek i nie obsługiwaliby interesantów, odbyłyby się też demonstracje w regionalnych oddziałach ZUS oraz przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Związkowcy przekonują, że mogą wystąpić problemy z wypłatą świadczenia 500 plus, bo po przejęciu tego zadania od samorządów może zabraknąć pracowników ZUS-u do obsługi takich wniosków.

Pracownicy domagają się podwyżek 1000 zł netto, bo ich zarobki są zbyt niskie. Nie sięgają nawet 3 tys. zł na rękę. Już od kilku tygodni narasta napięcie wśród pracowników ZUS-u. Osoby zatrudnione w tej instytucji boją się iść na chorobowe, przychodzą do pracy na antydepresantach. Jednak nie chodzi tylko o kwestie finansowe. Pracownicy są przeciążeni obowiązkami, wykończeni psychicznie i rozgoryczeni. Obowiązków przybywa i wielu pracowników jest na zwolnieniach lekarskich psychiatrycznych. Ludzie nie wytrzymują stresu. Gdy przyjdą nowi, to wytrzymują tylko dwa lub trzy miesiące i rezygnują z pracy. W okresie letnim dochodziło do sytuacji, że w pokoju na 16 metrach kwadratowych przebywały cztery osoby, były cztery biurka, a temperatura w sierpniu w pomieszczeniu sięgała 35 stopni Celsjusza.
– Robimy wszystko, aby pracownicy zakładu coraz lepiej zarabiali. Doceniamy ich pracę i zaangażowanie – twierdzi Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w Rzeszowie. – W ciągu ostatnich czterech lat w ZUS przeprowadzono na nienotowaną wcześniej skalę podwyżki wynagrodzeń. Tylko w latach 2015 – 2020 fundusz na wynagrodzenia naszych pracowników wzrósł o prawie miliard złotych. To bezprecedensowy wzrost.

Strajk planowany na październik

– 29 września przedstawiciele kilku związków zawodowych spotkają się, żeby omówić zaproponowany przez zarząd ZUS-u podział środków na podwyżki dla pracowników – mówi Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS. – Jeśli okaże się, że będzie to za niski wzrost płac, to przystąpimy do referendum i na podstawie jego wyników może być ogłoszony termin strajku pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W październiku może być zorganizowane referendum w sprawie protestu i w tym samym miesiącu protest polegający na odejściu pracowników od biurek oraz demonstracjach w regionalnych oddziałach ZUS i w centrali tej instytucji, jak też przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Przewodnicząca Wójcik dodała, że pracownicy ZUS są pokrzywdzeni pod względem wynagrodzeń. W latach 2015 – 2020 w zakładzie ubezpieczeń pracownicy otrzymali wprawdzie wyższe o 37,4 proc. pensje, ale w skali kraju (wyłączając ZUS) w ciągu pięciu lat podwyżki sięgnęły 60 procent. Zwróciła też uwagę, że obecnie mogą być problemy z wypłatą 500 plus, 300 plus, Polskiego Bonu Turystycznego oraz środków z Tarczy Antykryzysowej dotyczących świadczeń postojowych w ramach działalności gospodarczej.

Coraz więcej obowiązków

Powodem takiej sytuacji jest to, że pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mają coraz więcej obowiązków przy analizowaniu wniosków o wypłatę tych świadczeń. Zdaniem związkowców, jest za mało pracowników do wywiązania się z tych zadań, a ci, którzy się tym zajmują są przemęczeni pracują po godzinach, a nawet w weekendy. Jest więc konieczność zatrudnienia większej liczby osób, które odpowiadałyby za wypłatę tych świadczeń.
Rząd chce, żeby w 2022 roku ZUS przejął wypłacanie 500 plus od samorządów. Zakład może sobie z tym problemem nie poradzić, bo już teraz system się zacina. Zarząd ZUS twierdzi jednak, że da radę. Jednak sami związkowcy przekonują, że gdy zakład ubezpieczeń dostanie to dodatkowe zadanie, to źle się to skończy. – Centrala ZUS-u twierdzi, że 500 plus będzie „zcyfryzowane” i świadczenia dla dzieci będą wypłacane automatycznie – mówi money.pl Piotr Szumilewicz ze Związkowej Alternatywy. – Tylko, że przecież te wnioski o 500 złotych muszą być weryfikowane. Przecież automat nie rozpozna, czy świadczenie będzie trafiać np. do ojca, który od roku nie opiekuje się rodziną. Moim zdaniem, 500 plus może się posypać po przeniesieniu do ZUS-u.

Związkowcy: – Dajcie wypowiedzenia 40 tys. osób

Z tym wyjaśnieniem zgadza się Beata Wójcik, z którą wczoraj rozmawiały Super Nowości. – Świadczenie 500 plus nie może być wypłacone przez automat, bo musi być zweryfikowane przez pracownika ZUS – stwierdziła.
– To człowiek musi analizować wnioski, żeby pieniądze nie były wypłacone niesłusznie rodzinom, które nie mają prawa do takiego świadczenia. Trzeba będzie więc zatrudnić dodatkowe osoby, bo dotychczasowi urzędnicy zakładu są przepracowani i wypaleni zawodowo. Jeśliby mieliby jeszcze dodatkowe zadania do wypełnienia, to zabrakłoby im czasu.
Związkowcy nie kryją oburzenia słowami o „automatyzacji” wypłat.
– Skoro wszystko ma być wypłacane elektronicznie, to czemu nie dadzą 40 tys. wypowiedzeń pracownikom ZUS i nie przekażą pracy automatom? Wtedy wszystko działałoby tip-top – twierdzą działacze związków zawodowych reprezentujących osoby zatrudnione w ZUS-ie.

Mariusz Andres

12 Responses to "Będą problemy z wypłatą 500 plus"

Leave a Reply

Your email address will not be published.