Będą udowadniać, że są najlepsi

Świeżo upieczony I-ligowiec z Mielca przekonuje, że ma jeszcze coś do zrobienia. Przeciwnicy Stali nie mogą zatem spać spokojnie. Fot. Paweł Bialic
Świeżo upieczony I-ligowiec z Mielca przekonuje, że ma jeszcze coś do zrobienia. Przeciwnicy Stali nie mogą zatem spać spokojnie. Fot. Paweł Bialic

II LIGA. Mielczanie nie zamierzają ułatwiać zadania rywalom walczącym o awans.

– Cel został osiągnięty, co nie oznacza, że osiądziemy na laurach. Wprost przeciwnie. Chcemy udowodnić, że jesteśmy najlepszą drużyną drugiej ligi. Chcemy mistrzostwa! – podkreśla przed wyprawą do Puław Mateusz Cholewiak, pomocnik Stali Mielec.

W niedzielę przy Solskiego świętowano awans na zaplecze ekstraklasy. Zabawa trwała jednak krótko, a trener Janusz Białek zapewnia, że jego podopieczni nie będą teraz rozdawać punktów na prawo i lewo. – Nasi przeciwnicy nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Mamy swoje cele do zrealizowania, nieustannie trwa proces budowy zespołu. Wisła przez cały sezon utrzymywała się w czołówce, teraz chciałaby postawić kropkę nad „i”, lecz nam w równym stopniu zależy na zdobyciu punktów – przedstawia sytuację. – Smaczku dodaje fakt, że w Puławach gra dwóch naszych byłych zawodników (Sebastian Głaz i Sebastian Duda – red.), jeszcze nie tak dawno stanowiących o sile Stali. Mogę obiecać, że nie będziemy brać pod uwagę interesów Wisły – dodał.

Czwartej w tabeli „Dumie Powiśla” zależy na doścignięciu Znicza Pruszków bądź GKS-u Tychy i bezpośrednim awansie. Paweł Mogielnicki z portalu 90minut.pl pokusił się jednak o dokonanie analizy i szanse Wisły ocenił na mizerne 35 procent. Już w tej kolejce rywal Stali Mielec może się jednak pokusić o zapewnienie sobie udziału w barażach. Warunkiem niezbędnym jest jednak zwycięstwo. – Należy się nam pierwsze miejsce. Postaramy się to udowodnić, dlatego możecie się spodziewać starej, porządnej Stali, walczącej o każdy skrawek boiska – obiecuje Cholewiak, co wiślakom nie wróży niczego dobrego.

Ostatni raz przed własną publicznością zaprezentuje się Stal Stalowa Wola. – W tej rundzie nie rozpieszczaliśmy kibiców, więc teraz liczy się tylko wygrana – mówią jednym głosem piłkarze zielono-czarnych. Zadanie mają jednak niełatwe, Legionovia jest niepokonana od siedmiu kolejek, a ostatnio zdemolowała 4-0 Znicz. „Stalówka” zagra jednak na względnym luzie, bo zapewniła sobie utrzymanie.

STAL ST. WOLA – LEGIONOVIA
Sobota, godz. 17

OLIMPIA – SIARKA
Sobota, godz. 17

WISŁA – STAL M.
Sobota, godz. 18

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.