
RZESZÓW, PODKARPACIE. Skąd taki wzrost zachorowań?
Tendencja wzrostowa zachorowań na salmonellozę na Podkarpaciu wciąż utrzymuje się. W 2016 roku pałeczki z rodzaju salmonella były przyczyną 703 zatruć (rok wcześniej 604), oraz spowodowały wystąpienie 31 ognisk zbiorowych zatruć pokarmowych (rok 2015 – 17 ognisk). Nie inaczej zapowiada się i ten rok. W Rzeszowie tuż przed Bożym Ciałem z objawami choroby trafiło do szpitala sześć osób. W sumie zatrutych było 40. Powód? Omlety sprzedawane przez jedną z firm cateringowych.
O salmonelli zrobiło się głośno w 2016 r. za sprawą jaj dystrybuowanych przez jedną z popularnych sieci marketów. Główny inspektor sanitarny opublikował nawet na swojej stronie numery serii, których należy się wystrzegać – bakteria została wykryta w kilku stadach kur niosek. Szybko okazało się, że zakażone polskie jaja trafiły również do sklepów w 14 państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Efekty były dramatyczne. Doprowadziły podobno do śmierci dwóch osób: pięcioletniego dziecka w Chorwacji i dorosłej osoby na Węgrzech.
Prof. Romuald Zabielski z Katedry Chorób Dużych Zwierząt z Kliniką Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW, powołując się m.in. na najnowsze opublikowane w Niemczech badania, uważa, że obecne zjawisko salmonellozy to pochodna spadku do granicy opłacalności produkcji drobiu i żywca. Być może producenci pasz i rolnicy sięgają po coraz tańsze rozwiązania, przez to i mniej bezpieczne.
Ostrożności nigdy nie za wiele
Czy jajka wprowadzane do obrotu nie są naświetlane w celu miedzy innymi pozbycia się z nich szkodliwych patogenów? Czy obróbka termiczna jaj (gotowanie, pieczenie w innym produkcie) gwarantuje unieszkodliwienie bakterii salmonella? – Naświetlanie jajek nie daje stuprocentowej pewności, tym bardziej że salmonella może znajdować się pod skorupką, a nie na niej – mówi Bożena Konecka-Szydełko, kierownik działu epidemiologii Wojewódzkiej Inspekcji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. – Dlatego ważne jest, by podczas przygotowywania posiłków zachować higienę. Myć jajka przed rozbiciem i pilnować, by potrawy z nich przygotowywane, osiągnęły odpowiednią temperaturę. Salmonella ginie w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza.
Anna Moraniec



4 Responses to "Będzie coraz więcej zatruć salmonellą"