
PRZEMYŚL, WARSZAWA. Nadal są szanse na polsko-ukraińskie piesze przejście graniczne w Malhowicach.
Choć wydawało się, że nic już nie da się zrobić, by planowane przejście Malhowice – Niżankowice miało także terminal do odpraw pieszych, wydaje się, że są na to jednak spore szanse. Jak informuje MSZ, strona polska z taką inicjatywą wystąpiła, a ukraińska także przychylnie widzi ten pomysł. Oficjalnie jednak u naszego sąsiada trwają procedury wewnętrzne, od których zależy wprowadzenie tej zmiany do planów nowego przejścia granicznego.
O tym, że przejście Malhowice – Niżankowice powinno się reaktywować mówiło się od lat, nic jednak na to nie wskazywało. Wreszcie kilka lat temu ukraińska strona wystosowała pozytywną notę w tej sprawie i rozpoczęto poważne rozmowy. Niby wszystko było w porządku, ale w projekcie nie ujęto terminala odpraw pieszych. Wzbudziło to zdumienie, a nawet oburzenie obywateli, bowiem przejście to powstaje na atrakcyjnej trasie turystycznej.
Sprawą zainteresował się poseł z Przemyśla, Andrzej Matusiewicz, który złożył interpelację do MSZ. W tych dniach otrzymał odpowiedź i napawa ona optymizmem. – Pomimo że pierwotne porozumienie między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o utworzeniu drogowego przejścia granicznego Malhowice -Niżankowice nie przewidywało uruchomienia pieszego ruchuosobowego, dostrzegając skalę potrzeb, Zespół do spraw Zagospodarowania Granicy Państwowej uchwał przyjął założenia funkcjonalno-użytkowe infrastruktury przejścia, przewidując również uruchomienie ruchu pieszego – pisze do Matusiewicza Jan Dziedziczak, sekretarz stanu w MSZ. – Zmiana zakresu ruchu została w październiku 2015 roku uzgodniona przez współprzewodniczących Komisji ds. Przejść Granicznych i Infrastruktury Polsko-Ukraińskiej Międzyrządowej Rady Koordynacyjnej ds. Współpracy Międzyregionalnej, co pozwoliło wojewodzie podkarpackiemu na rozpoczęcie wstępnych działań inwestycyjnych – wyjaśnia dalej. – W zeszłym roku wojewoda przedstawił program funkcjonalno-użytkowy budowy drogowego przejścia granicznego w Malhowicach, który uwzględnia infrastrukturę dla obsługi ruchu pieszego – zdradza Dziedziczak, dodając, ze uzgodnione pomiędzy Polską a Ukrainą zmiany w projekcie wymagają jeszcze usankcjonowania formalnego przez obydwie strony. W tej chwili „piłeczka” jest po stronie ukraińskiej, gdzie trwają procedury wewnętrzne, których zakończenie warunkuje wniesienie zmian do porozumienia międzyrządowego dotyczącego przejścia Malhowice – Niżankowice.
Pozostaje mieć zatem nadzieję, że Ukraińcy oficjalnie na „dołożenie” terminala odpraw pieszych się zgodzą i nowe podkarpackie przejście graniczne będzie go miało.
Monika Kamińska



2 Responses to "Będzie drugi pieszy terminal na Podkarpaciu?"