Będzie miał 20 zastępców

Grzegorz Kiełb dwa pierwsze lata swojej kadencji miał wsparcie Prawa i Sprawiedliwości, ale po tym, jak odwołał obu wiceprezydentów z PiS, koalicja przestała funkcjonować i nie wiadomo jak rozłoży się poparcie dla jego działań w Radzie Miasta. Fot. Bogdan Myśliwiec
Grzegorz Kiełb dwa pierwsze lata swojej kadencji miał wsparcie Prawa i Sprawiedliwości, ale po tym, jak odwołał obu wiceprezydentów z PiS, koalicja przestała funkcjonować i nie wiadomo jak rozłoży się poparcie dla jego działań w Radzie Miasta. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Grzegorz Kiełb w 30 minut podsumował 2 lata swojej prezydentury.

Zamiast dwóch wiceprezydentów, Grzegorz Kiełb drugą połowę swojej prezydentury zamierza przejść z 20 zastępcami. Nie będą mieli oni jednak rangi wice. Będą to osoby, które pełnią obecnie w urzędzie funkcje naczelników i kierowników.

Prezydent Tarnobrzega Grzegorz Kiełb podsumował dwa lata swojego urzędowania. Mówił o miejscach pracy, o nowych podmiotach gospodarczych, o Tarnobrzeskim Parku Przemysłowo-Technologicznym i inwestycjach, pod którymi może się podpisać. Sporo czasu poświęcił także kwestii kredytów, jakie ciążą na samorządowej kasie. Prezydent Kiełb zapewnia, że miasto będzie je nadal spłacać, nowych zaś zaciągać nie zamierza, aby wyprowadzić finanse Tarnobrzega na prostą.

– Kolejne dwa lata będę współpracował nie z dwoma wiceprezydentami, ale z 20 osobami, które sam wybierałem, z którymi chcę współpracować, i z którymi będziemy wspólnymi siłami starać się, aby to nasze miasto dalej się rozwijało – powiedział Grzegorz Kiełb, ucinając tym samym krążące po mieście plotki dotyczące ewentualnych wice. – Są to naczelnicy i kierownicy wydziałów Urzędu Miasta.

Prezydent pochwalił się także, choć sam przyznał, że nie jest to do końca sukces samego samorządu, że w ciągu dwóch lat bezrobocie w Tarnobrzegu zmalało o 500 osób. Dane te Kiełb porównał do okresu 2010 – 2014, kiedy to za jego poprzednika bezrobocie wzrosło o około 100 osób. – Będziemy jako samorząd nadal pracować nad tym, aby bezrobocie malało.

W mieście w przeciągu ostatnich dwóch lat wzrosła także liczba aktywnych podmiotów gospodarczych z 1314 do 1523.

Prezydent wspomniał także o działkach na terenie TPPT. – Dwie takie działki zostały właśnie sprzedane przedsiębiorcom z branży motoryzacyjnej, którzy obecnie funkcjonują na terenie Sandomierza i chcą przenieść do nas swoje siedziby – powiedział Kiełb. – Pojawią się u nich także nowe miejsca prace. Są także chętni na trzy kolejne działki o powierzchni powyżej hektara każda. Inwestorzy są nimi zainteresowani dlatego, że jest to Specjalna Strefa Ekonomiczna, oraz dlatego, że obowiązują w Tarnobrzegu zwolnienia, które oferujemy jako samorząd. Obecnie w TPPT działa 18 firm, które zatrudniają 83 osoby. Przybędą 3 firmy, które zatrudnią kolejne 25 osób. W niedługim więc czasie park nie będzie miał wolnych przestrzeni.

W mieście ze zwolnień od podatku od nieruchomości i od środków transportu chce skorzystać 10 przedsiębiorców, w tym 5 w TPPT. W liczbowym podsumowaniu dwóch lat kadencji nie mogło zabraknąć też kwot pozyskanych ze źródeł zewnętrznych na miejskie inwestycje. Takich pieniędzy z zewnątrz ekipie Kiełba udało się ściągnąć ponad 26 mln zł, łączna wartość inwestycji, które dzięki nim zrealizowano to ponad 36 mln zł.

Czy ze wszystkiego, co w mieście się obecnie dzieje, jest zadowolony prezydent Tarnobrzega? Grzegorz Kiełb przyznał, że nie, że są kwestie, które można i trzeba poprawić i liczy, że uda mu się to zrobić, bo do końca kadencji ma jeszcze 2 lata.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.