Będzie mógł jeździć na rowerze i pływać w basenie

Igor Zastawny w nowoczesnej protezie wygląda jak zdrowy chłopak. Fot. Anna Moraniec
Igor Zastawny w nowoczesnej protezie wygląda jak zdrowy chłopak. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. 21-letni Igor ze Lwowa, który podczas walk na kijowskim Majdanie stracił nogę, postrzelony przez żołnierzy Berkutu – dostał w piątek nowoczesną protezę.

– Igor Zastawny to wspaniały chłopak. Poznaliśmy go w maju, gdy po amputacji nogi robiliśmy mu pierwszą protezę. Teraz dostał drugą, która składa się lekkiej stopy z włókna węglowego i wygodnego leja z wkładem silikonowym, jest przez to elastyczna i lekka. Dzięki niej Igor będzie mógł nie tylko chodzić, ale jeździć na rowerze czy samochodem (protezę kosztującą 20 tys. zł ufundował konsul honorowy Ukrainy w Rzeszowie). Dodatkowo, całkiem ekstra, zrobiliśmy mu protezę, która „nie tonie”, będzie ją mógł zakładać do kąpieli czy pływania na basenie – mówi Mariusz Grela, właściciel Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych, w których wykonano protezy.

Idealne ustawienie protezy możliwe było nie tylko dzięki fachowości techników pracowni, ale także dzięki biochemicznemu urządzeniu „Lasar Posture”, które jest na wyposażeniu zakładów.

– Jestem bardzo wdzięczny za pomoc dla mnie i wsparcie, jakiego Ukraińcom udzielają Polacy. Proteza jest tak dobra i funkcjonalna, że osoby, które nie wiedzą, że mam amputowaną nogę, nie zauważają mojej ułomności – mówi Igor. – Idąc ulicą nie utykam i nie zwracam na siebie uwagi. Mogę normalnie żyć, uczyć się i pracować.

Chłopak wraca w poniedziałek do Lwowa, gdzie mieszka z matką. Pracuje w Muzeum Narodowym we Lwowie jako konserwator, pomaga przy renowacji zabytków. W domu rzeźbi różne zabawki, np. konie na biegunach (zawsze kochał „dłubanie” w drewnie), przed wypadkiem pracował na stolarni. Część z nich rozdaje dzieciom znajomych, a część udaje mu się sprzedać. Marzy także o podjęciu studiów na kierunku historia lub architektura.

Ranny został w styczniu na kijowskim Majdanie, gdzie trafiły go trzy kule. Jedna przestrzeliła mu rękę nie uszkadzając na szczęście kości, druga trafiła go w brzuch. Trzeci pocisk o mało nie urwał mu nogi. Ocknął się w szpitalu w Kijowie, gdzie amputowano mu nogę, potem przewieziono go do Rzeszowa, gdzie dokończono leczenie i zrobiono mu protezę lewej nogi. Dziś mówi, ze nie żałuje swojego pobytu na Majdanie, bo walczył o słuszną sprawę. Tak trzeba było. Nadal utrzymuje kontakt z trzema znajomymi poznanymi na Majdanie, którzy nadal walczą o wolność Ukrainy.

Anna Moraniec

2 Responses to "Będzie mógł jeździć na rowerze i pływać w basenie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.